Świerczok nie zagra do kwietnia, a Piast nie dostanie odszkodowania
W fatalnej sytuacji znalazł się Jakub Świerczok na samym początku ligowego sezonu. Utalentowany młodzieniec zerwał więzadła w kolanie i nie zagra przez wiele miesięcy. Pierwsze diagnozy wskazują, że napastnik może być gotowy do gry – ale wale nie musi – w kwietniu 2013 roku.
– Zawodnik jest pod opieką fachowców – mówi prezes Józef Drabicki. – Nie wiemy jeszcze, kiedy opuści klinikę. Lekarze oceniają, iż leczenie i rehabilitacja potrwają do marca przyszłego roku – dodaje.
Jak się okazuje, gliwiczanie ubezpieczyli zawodnika na sumę 300 tysięcy euro. Ta polisa kosztowała klub 10 tysięcy złotych. W tym przypadku jednak nie zadziała, bo dotyczyła wyłącznie spotkań rozgrywanych w klubie. Świerczok kolano rozgruchotał sobie natomiast na meczu młodzieżowej kadry narodowej.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.