Świerczok w Gliwicach, odrzucił wszystkie lepsze oferty
Jakub Świerczok do Bundesligi wyjeżdżał niezwykle pewny siebie. Miał podbić niemiecką ligę jako krnąbrny, ukierunkowany na futbol młodzieniec. Jak na razie Niemcy go przerosły. Właśnie podpisał umowę w Gliwicach.
Świerczok został wypożyczony do Piasta na rok. Podobno ani myślał przechodzić do mocniejszego zespołu. – Jakubowi bardzo zależało, by do nas trafić. Mógł wybrać inny, lepszy klub, bo chciało go kilku wyżej notowanych rywali, ale wszystkie te propozycje odrzucił. Dlaczego? Może po prostu jesteśmy już tak dobrym klubem? – zastanawia się Kołodziejczyk.
Wydaje się jednak, że piłkarzowi bardzo zależy na regularnej grze w Ekstraklasie, zdobywaniu goli, odbudowaniu się, nabraniu pewności na najwyższym poziomie ligowym. Pamiętać trzeba, że równo za rok wróci do Niemiec (o ile wszystko pójdzie według planu). Kolejny falstart nie będzie przecież wchodził w grę.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.