Lech Poznań przerwał świetną serię Piasta Gliwice. Kolejorz w sobotę podejmował beniaminka Ekstraklasy. Wygrana 4:0 była efektem bardzo dobrej drugiej połowy w wykonaniu gospodarzy.
Lech Poznań i Piast Gliwice to dwie drużyny, które rozpoczęły ten sezon Ekstraklasy całkiem dobrze. Z tego względu sobotni mecz zapowiadał się niezwykle ciekawie. Szczególnie dotychczasowa postawa beniaminka zaskakiwała, który wygrał ostatnie cztery mecze w lidze.
Od początku meczu Piast grał całkiem odważnie na terenie rywala. Goście w 23. minucie mogli wyjść na prowadzenie. W pole karne Lecha powędrowało dośrodkowanie z rzutu rożnego. Do piłki najwyżej wyskoczył Wojciech Kędziora, ale po jego uderzeniu futbolówka trafiła w słupek. W samej końcówce pierwszej połowy Tomasz Podgórski również trafił w słupek. Mimo ciekawego widowiska na przerwę obydwie drużyny schodziły przy bezbramkowym remisie.
Po przerwie bardzo szybko na prowadzenie wyszedł Lech. Kebba Ceesay na prawej stronie ładnie uwolnił się od defensora, zbiegł do środka i pięknym uderzeniem lewą nogą zdobył bramkę dla Kolejorza. Od tego momentu gospodarze grali naprawdę dobrze i mieli przewagę nad rywalem.
Została ona udokumentowana w 75. minucie. Z lewej strony pola karnego powędrowało dośrodkowanie. Ładnie piłkę przyjął Bartosz Ślusarski i precyzyjnym uderzeniem zdobył bramkę na 2:0. Trzeba jednak zaznaczyć, że w tej sytuacji defensywa Piasta była bardzo bierna.
Po trzech minutach było już 3:0 dla Kolejorza! Tym razem Aleksandyr Tonew otrzymał precyzyjne podanie od Luisa Henriqueza i pewnie pokonał Dariusza Trelę. W samej końcówce Patryk Wolski świetnym uderzeniem ustalił wynik spotkania na 4:0. Świetna druga połowa sprawiła, że Lech odniósł wysokie zwycięstwo.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.