ACF Fiorentina pokonała w sobotę AS Roma 2:0, co było dla niej szóstym zwycięstwem z rzędu.
W 31. kolejce Fiorentina w znakomitym stylu ograła Romę 2:0 po golach sprowadzonych latem Marco Benassiego i Giovanniego Simeone. Przy obu trafieniach asystował Riccardo Saponara, który w klubie z Florencji gra tylko pół roku dłużej.
Dla Fiorentiny było to szóste zwycięstwo z rzędu, co florentczykom nie udało się od 1960 roku. Ponadto pięć ostatnich meczów wygrali już po nagłej śmierci Davide Astoriego, kapitana zespołu. Skąd taka seria Fiorentiny? – To dzięki Davide – uśmiechnął się Simeone, gdy po meczu był przepytywany przez dziennikarze „Sky Sports”. – Naszą siłą jest jedność. Wszyscy jesteśmy bliżej siebie, więcej czasu spędzamy w klubie i zostajemy dłużej na treningach, bo każda przelana kropla potu pozwala nam radzić sobie z odejściem Astoriego – dodał 22-letni Argentyńczyk.
Tak znakomita seria Fiorentina musiała spotkać się z uznaniem jej kibiców. Na wracający z Rzymu zespół w ośrodku treningowym czekała grupa około 300 kibiców chcących podziękować piłkarzom za kolejne zwycięstwo. Fani skandowali także imię Astoriego oraz hasło „Jest tylko jeden kapitan”. Dość szybko do śpiewów kibiców przyłączyli się także piłkarze.
Po serii zwycięstw Fiorentina awansowała na siódme miejsce w Serie A i włączyła się do walki o grę w Lidze Europy.