Real Madryt i FC Barcelona stworzyły fenomenalne widowisko w 226. Gran Derbi! Mecz, który toczony był w szalonym tempie i obfitował w wiele sytuacji podbramkowych, zakończył się zwycięstwem Barcelony 4:3!
Przed spotkaniem obaj trenerzy mówili jednym głosem – zagramy o zwycięstwo. Jednych i drugich interesowały tylko trzy punkty i to było widać od pierwszych sekund. W Barcelonie doskonałe zawody rozgrywał Leo Messi, natomiast w drużynie Królewskich w pierwszej połowie prym w ofensywie wiedli nie Cristiano Ronaldo czy Gareth Bale, a Angel Di Maria i Karim Benzema.
Od mocnego uderzenia zaczęli goście. Messi w tempo zagrał do Andresa Iniesty, a ten pięknym strzałem nie dał żadnych szans Diego Lopezowi. Po chwili Di Maria otworzył drogę do bramki Benzemie, ale francuski napastnik w prostej sytuacji przeniósł futbolówkę nad poprzeczką.
Snajper Realu zrehabilitował się już w 20. minucie. Znów kapitalnie z lewej strony zacentrował Di Maria, Benzema strzelił głową i przełamał ręce Victora Valdesa. Kilka chwil później Real wyszedł na prowadzenie. Argentyński skrzydłowy po raz trzeci fantastycznie obsłużył Francuza, a ten przyjął piłkę na kolano i uderzył z powietrza. Tym razem golkiper Dumy Katalonii nie miał nic do powiedzenia.
Czas mijał, a ataki nie ustawały. Tuż przed przerwą do wyrównania doprowadził Messi. Argentyński gwiazdor początkowo zagrywał w szesnastkę do Neymara, ten został powstrzymany przez obrońców, ale Messi dopadł do piłki i zdobył bramkę.
Jeżeli ktoś myślał, że druga część nie przyniesie już tylu emocji, ten był w wielkim błędzie. W 56. minucie Dani Alves zahaczył pół metra przed polem karnym Ronaldo, a arbiter wskazał na jedenasty metr! To duża pomyłka pana Undiano Mallenco. Do piłki podszedł sam CR7 i pewnie wykorzystał rzut karny.
Niespełna dziesięć minut później na czystą pozycję wyszedł Neymar i został sfaulowany w szesnastce przez Sergio Ramosa. Sędzia tym razem nie mógł podjąć innej decyzji – podyktował jedenastkę dla Barcy i wyrzucił stopera Królewskich z boiska. Z jedenastu metrów swojego drugiego gola strzelił Messi.
Grająca w przewadze Blaugrana rzuciła siły do ataku. Blisko zdobycia bramki był Dani Alves, ale piłka po jego strzale trafiła w słupek. W 84. minucie sędzia podyktował trzeci rzut karny w tym spotkaniu. Iniesta – zdaniem arbitra – był nieprzepisowo powstrzymywany przez Xabiego Alonso i Daniela Carvajala. Z jedenastu metrów ponownie nie pomylił się Messi, tym samym kompletując hat-tricka.
Taki wynik sprawia, że na szczycie Primera Division zrobiło się bardzo ciasno. Atletico i Real mają po tyle samo punktów, a Barca traci do obu stołecznych drużyn zaledwie jedno oczko.
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.