Arsenal pierwszym finalistą Pucharu Anglii. Kanonierzy po niezwykle dramatycznym spotkaniu zakończonym rzutami karnymi pokonali Wigan Athletic. Bohaterem zawodów został Łukasz Fabiański.
To nie był wielki mecz Arsenalu. Podopieczni Arsene’a Wengera byli zdecydowanym faworytami do odniesienia pewnej wygranej, jednak nie po raz pierwszy w obecnym sezonie zawiedli. Kanonierzy mieli co prawda swoje szanse, ale żenująco słabo pod bramką rywali spisywali się Yaya Sanogo, a następnie Olivier Giroud. Prawda jest taka, że bez klasowego napastnika we współczesnym futbolu nie można myśleć o odnoszeniu wielkich sukcesów.
Wigan czekało na swoją okazję i w końcu ją otrzymało. W 63. minucie Per Mertesacker faulował we własnym polu karnym i sędzia wskazał na „wapno”. Do piłki podszedł Jordi Gomez, który pewnym uderzeniem pokonał Łukasza Fabiańskiego. Zaskoczenie i konsternacja – właśnie takie nastroje zapanowały w sektorach zajmowanych przez sympatyków Arsenalu.
Londyńczycy walczyli do końca i w 82. minucie udało im się doprowadzić do remisu. Swoje winy odkupił obrońca Arsenalu Per Mertesacker, który wykorzystał dośrodkowanie w pole karne i precyzyjnym strzałem posłał piłkę do siatki. Wynik do końca nie uległ zmienia i arbiter musiał zarządzić dogrywkę. Ta goli jednak nie przyniosła i do wyłonienia pierwszego finalisty niezbędny był konkurs rzutów karnych.
Te lepiej wykonywali piłkarze Arsenalu i to oni zagrają w wielkim finale Pucharu Anglii. Wigan Athletic – Arsenal FC 1:2 (0:0, 1:1, 0:0) – karne 1:0 – Gomez (63′) – k. 1:1 – Mertesacker (82′)
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.