Świetny mecz na Anfield. Koszmarne błędy The Reds!
Starcie Liverpoolu FC z Manchesterem City było zapowiadane jako wielki szlagier 2. kolejki Premier League i kibice, którzy w niedzielne popołudnie wybrali się na Anfield na pewno nie żałują swojej decyzji. The Reds zremisowali z aktualnymi mistrzami Anglii 2:2.
Spotkanie stało na bardzo wysokim poziomie i było toczone w niezwykle szybkim tempie. Na pierwszego gola musieliśmy jednak poczekać do 34. minuty, kiedy to Steven Gerrard dośrodkował w pole karne Manchesteru z rzutu rożnego, a piłkę głową do bramki skierował Martin Skrtel.
Piłkarze Roberto Manciniego wyrównali dopiero po godzinie gry. Błędy Pepe Reiny i Martina Kelly’ego wykorzystał Yaya Toure, który z najbliższej odległości wpakował piłkę do siatki. Goście cieszyli się z tego remisu jedynie przed kilka chwil. W 66. minucie Luis Suarez idealnie przymierzył z rzutu wolnego i dał Liverpoolowi ponowne prowadzenie.
Ku rozpaczy miejscowych kibiców, The Reds zrobili wszystko, by nie podnieść z murawy pewnych trzech punktów. W 80. minucie katastrofalny błąd popełnił Skrtel, który próbował podać piłkę do Reiny, ale nie zauważył czającego się z pobliżu Carlosa Teveza. Argentyńczyk oczywiście dopadł do piłki, ograł bramkarza Liverpoolu i posłał piłkę do pustej bramki. Dramat Skrtela.
Wynik nie uległ już zmianie i na Anfield odnotowaliśmy remis 2:2. Trzeba jednak dość jasno powiedzieć, że Liverpool nie wygrał tego meczu na własne życzenie. Oba gole dla Manchesteru City zakończyły się bowiem po ewidentnych błędach gospodarzy.
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.