Świetny mecz na Emirates! Arsenal zremisował z Liverpoolem
Wielkie
emocje na zakończenie trzeciej kolejki Premier League! W ostatnim
meczu tej serii spotkań ligi angielskiej Arsenal Londyn przed własną
publicznością zremisował 0:0 z Liverpoolem. Mimo bezbramkowego
remisu to spotkanie zasłużyło na bardzo wysokie oceny.
Mesut Oezil nie poprowadził Arsenalu do wygranej, ale wspólnie z innymi piłkarzami stworzył w Londynie świetne widowisko
Starcie
Arsenalu z Liverpoolem określane było na Wyspach Brytyjskich jako
hit trzeciej kolejki Premier League. Choć na Emirates Stadium gole
ostatecznie nie padły, żaden z widzów nie miał prawa narzekać na
brak emocji.
Liverpool
mógł rozpocząć ten mecz od mocnego uderzenia. W trzeciej minucie
Christian Benteke wyłożył piłkę w polu karnym Philippe Coutinho,
ale atomowy strzał Brazylijczyka zatrzymał się na poprzeczce.
Pięć
minut później gola strzelił Arsenal, ale nie został on uznany
przez arbitra. Santi Cazorla obsłużył znakomitym prostopadłym
podaniem Aarona Ramseya, a Walijczyk posłał piłkę do bramki
Simona Mignoleta. Sędzia liniowy dopatrzył się jednak spalonego,
choć telewizyjne powtórki wykazały, że bramka Kanonierów została
zdobyta prawidłowo.
Kolejne
minut należały do gości. W 25. minucie Coutinho świetnie podał
do Jamesa Milnera, ale pomocnika Liverpoolu powstrzymał Petr Cech.
To był początek koncertu bramkarza Arsenalu. W 39. minucie Roberto
Firmino świetnie zagrał wzdłuż bramki do Benteke, belgijski
napastnik uderzył z bliska, ale Cech w sobie tylko znany sposób
wybił piłkę na rzut rożny! To była fenomenalna interwencja
33-letniego reprezentanta
Czech!
W
ostatniej minucie pierwszej połowy Petr Cech jeszcze raz dał popis
swoich umiejętności. Coutinho technicznie uderzył z narożnika
pola karnego, ale bramkarz Arsenalu znakomicie sparował piłkę na
słupek.
Druga
część gry miała zupełnie inny przebieg niż pierwsza. O ile
przed przerwą zdecydowanie przeważali goście z miasta Beatelsów,
o tyle w kolejnych 45 minutach lepsze wrażenie sprawiali gospodarze.
W 60. minucie Kanonierzy byli centymetry od zdobycia gola: Cazorla
popisał się kolejnym świetnym zagraniem, Olivier Giroud podał w
polu karnym do Alexisa Sancheza, ale chilijski skrzydłowy w dogodnej
sytuacji trafił tylko w słupek.
Bohater
pierwszej połowy, Petr Cech, w drugiej części gry nie miał zbyt
wiele pracy. Jak w ukropie uwijał się za to Simon Mignolet.
Bramkarz The Reds zaliczył kilka świetnych interwencji, jak
chociażby w 70. minucie, kiedy popisał się niebywałym refleksem
po strzale Girouda z bliskiej odległosci.
Remis
wywieziony z Emirates Stadium dał Liverpoolowi trzecią pozycję w
tabeli Premier League. Podopieczni Brendana Rodgersa tracą w tej
chwili dwa punkty do liderującego Manchesteru City. Mniej powodów
do zadowolenia ma natomiast Arsenal – po trzech meczach ekipa
Arsene’a Wengera plasuje się dopiero na dziewiątym miejscu.
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.