Nowy sezon w Premier League dopiero się zaczął, a już pierwszego dnia byliśmy świadkami wielkich emocji. Najwięcej było ich na King Power Stadium, gdzie Leicester City wygrało z Sunderlandem (4:2).
Artur Boruc nie zdołał zachować czystego konta w meczu z Aston Villą (foto: Ł.Skwiot)
Polskich kibiców na „dzień dobry” czekała bardzo niemiła niespodzianka. W składzie Leicester zabrakło bowiem Marcina Wasilewskiego. Co więcej, doświadczony obrońca nie znalazł się nawet na ławce rezerwowych Lisów, co na pewno nie jest dobrym prognostykiem na dalszą część sezonu.
Jak się jednak okazało, gospodarze bez „Wasyla” w składzie zainaugurowali rozgrywki w znakomitym stylu. W ciągu zaledwie 25 minut Leicester wyprowadziło trzy bardzo mocne ciosy (James Vardy i dwa trafienia Riyada Mahreza) i wydawało się, że mecz zakończy się pogromem.
Sunderland odpowiedział dopiero w drugiej połowie, jednak gol Jermaina Defoe niezbyt zmartwił gospodarzy, którzy kilka minut później ponownie prowadzili różnicą trzech trafień – trafienie Marca Albrightona. Gości było jeszcze stać na gola Stevena Fletchera, jednak na więcej pozwolić już sobie nie mogli. Lisy rozpoczęły sezon mocnym uderzeniem i zainkasowały zasłużone trzy punkty.
Co działo się na innych stadionach? Bardzo długo czyste konto w starciu z Aston Villą utrzymywał Artur Boruc, jednak ostatecznie receptę na polskiego bramkarza znalazł Rudy Gestede, który wpisał się na listę strzelców w 72. minucie. Spotkanie zakończyło się wygraną gości (1:0).
Blisko niespodzianki było na Goodison Park, gdzie Everton w końcówce uratował remis w starciu z ekipą Watfordu (2:2). Atutu własnego boiska nie wykorzystali także piłkarze Norwich City, którzy przegrali na Carrow Road z Crystal Palace (1:3).
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.