Ależ to było spotkanie! Arsenal Londyn po niebywałym dreszczowcu podzielił się punktami z Norwich City. Spotkanie zakończyło się wynikiem 3:3, co dla „Kanonierów” może mieć bardzo poważne konsekwencje.
Szczęsny nie będzie zbyt dobrze wspominał meczu z Norwich. Polak zawalił gola i rozegrał słabe zawody
Arsenal zaczął mecz z Norwich od mocnego uderzenia. Kibice nie zdołali się jeszcze wygodnie rozsiąść na swoich krzesełkach, a gospodarze już prowadzili 1:0. Yossi Beneyoun wpadł w pole karne „Kanarków” zwiódł balansem ciała jednego z obrońców i mierzonym strzałem umieścił piłkę w bramce. To jednak była praktycznie jedyna akcja, za którą można było pochwalić piłkarzy Arsene’a Wengera w pierwszej połowie. Po zdobyciu gola zaczęli oni grać fatalnie, a poziomem gry do swoich kolegów zrównał Wojciech Szczęsny.
Norwich doprowadziło do remisu w 12. minucie. Zaspała obrona Arsenalu, a piłkę w polu karnym otrzymał Hoolahan. Pomocnik gości uderzył dość słabo, bo wprost w Szczęsnego, jednak ten popełnił fatalny błąd i futbolówka po jego rękach wtoczyła się do bramki. Gol bez dwóch zdań obciąża konto polskiego bramkarza.
To nie był jednak koniec wielkich emocji na The Emirates. W 27. minucie piłka po raz drugi zatrzepotała w siatce bramki „Kanonierów”. Ponownie nie popisali się obrońcy, którzy pozwolili Grantowi Holtowi na oddanie strzału, a piłka po jego uderzeniu odbiła się jeszcze od nóg Kierana Gibbsa i zaskoczyła Szczęsnego.
W drugiej połowie zobaczyliśmy jednak całkiem inną twarz Arsenalu. Gospodarze rzucili się na swoich rywali i ku radości miejscowych kibiców, odrobili straty, a nawet wyszli na prowadzenie. Bohaterem „Kanonierów” został Robin van Persie, który w końcówce strzelił dwa gole dla swojej drużyny.
Kiedy wydawało się, że jest już po meczu… Norwich doprowadziło do remisu. Po raz trzeci w tym meczu, obrona Arsenalu, a konkretnie Tomas Vermaelen, totalnie się skompromitowała. Dobre podanie na dojście dostał Morison i uderzeniem w długi róg pokonał Szczęsnego. Cóż za mecz w Londynie!
Warto zaznaczyć, że bardzo słabe zawody rozegrał Wojciech Szczęsny. Polak oprócz tego, że zawalił jednego gola, to grał bardzo nerwowo i popełniał masę błędów. Polak był bez dwóch zdań jednym z najgorszych aktorów sobotniego widowiska na The Emirates. Kolejnym był sędzia, który mylił się niemiłosiernie i nie podyktował kilku ewidentnych rzutów karnych, tak dla Arsenalu, jak i dla Norwich.
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.