Świetny mecz z północnym Londynie. Wielki powrót Arsenalu!
Za nami jeden z największych szlagierów angielskiej Premier League. W północnym Londynie Arsenal po pasjonującym meczu i niesamowitej pogoni zremisował z Liverpoolem 2:2.
Arsenal po bardzo dobrym meczu podzielił się punktami z Lierpoolem
Pierwsza połowa zaczęła się dla gospodarzy w najgorszy z możliwych sposobów. Już w 5. minucie Liverpool wykorzystał festiwal pomyłek w formacji defensywnej Arsenalu i po strzale Luisa Suareza wyszedł na prowadzenie. Wojciech Szczęsny, który moment wcześniej popisał się świetną interwencją, w tym wypadku nie miał żadnych szans ponieważ piłka odbiła się jeszcze rykoszetem od jednego z obrońcy i wpadła do bramki obok bezradnego Polaka.
Kanonierzy mieli do przerwy przewagę, jednak więcej klarownych okazji miał Liverpool. Najpierw we własnym polu bramkowych z piłką bawił się Szczęsny, co o mały włos nie zakończyło się golem dla The Reds, a następnie blisko podwyższenia wyniku był Jordan Henderson, jednak Anglik nie zdołał posłać piłki do pustej bramki rywali.
Początek drugiej odsłony należał do podopiecznych Arsene’a Wengera, którzy z każdą minutą podkręcali tempo, jednak schowany za podwójnymi zasiekami Liverpool bardzo skutecznie się bronił i wyprowadzał kontrataki. Jeden z takich wypadów na połowę Arsenalu przyniósł The Reds upragnionego gola dla 2:0. W 60. minucie Henderson ośmieszył obrońców rywali, przedryblował kilku zawodników i posłał piłkę do siatki. Kanonierzy zaprezentowali się w tej sytuacji niczym defensorzy Ruchu Chorzów w meczu z Żyliną, jednak chwała Anglikowi za to, że dał im szanse na popełnienie tak karygodnych błędów.
Jeśli jednak ktoś myślał, że Arsenal się podda, ten był w srogim błędzie. Kanonierzy w przeciągu zaledwie kilku minut za sprawą trafień Olivera Giroud i Theo Walcotta doprowadzili do remisu. Co więcej, gospodarze już do samego końca przeważali i mieli kilka naprawdę niezłych okazji do pokonania Jose Reiny, jednak wynik nie uległ już zmianie i mecz na Emirates Stadium zakończył się podziałem punktów.
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.