W sobotnim meczu Primera Division FC Barcelona pechowo zremisowała u siebie z Sevillą 0:0. W końcówce meczu rzutu karnego nie wykorzystał bowiem Leo Messi. Na fotel lidera awansował Real Madryt, który rozbił na wyjeździe Malagę 4:0.
„Duma Katalonii” mimo przewagi nie była w stanie przechylić szali zwycięstwa na swoim korzyść. Najlepszą ku temu okazję w doliczonym czasie gry miał Messi, ale Argentyńczyk zmarnował jedenastkę podyktowaną za faul Federico Fazio na Andreasie Inieście. Sytuacja ta spowodowała, że w końcówce doszło do niepotrzebnych starć. Za uderzenie Cesca Fabregasa z boiska wyleciał Frederic Kanoute, a tuż przed końcem jego losy podzielił Fernando Navarro, który faulował Dani Alvesa. W barwach Sevilli fenomenalny występ zaliczył stojący w bramce Javi Varas.
Tak oto Barcelona po raz pierwszy w tym sezonie straciła ligowe punkty na Camp Nou. Ponadto, dla Katalończyków był to pierwszy mecz w bieżących rozgrywkach, w których ci nie zdołali zdobyć bramki.
Problemem ze strzelaniem goli nie mieli natomiast piłkarze Realu Madryt, którzy pewnie pokonali Malagę 4:0. Trzy bramki dla „Królewskich” zdobył Cristiano Ronaldo, wcześniej na listę strzelców wpisał się Gonzalo Higuain.
Po sobotnich meczach na fotel lidera awansowali podopieczni Jose Mourinho, którzy o jeden punkt wyprzedzają zespół Pepa Guardioli.
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.