Empoli
przegrało 0:2 z Interem Mediolan na wyjeździe w niedzielnym
spotkaniu 24. kolejki Serie A. Pomimo porażki swojego zespołu,
bramkarz Łukasz Skorupski rozegrał na stadionie San Siro bardzo
dobry mecz.
Wynik
niedzielnego spotkania w Mediolanie otworzył w 14. minucie gry Eder.
Napastnik Interu wpakował piłkę do siatki niemal z linii
bramkowej, wykorzystując błąd defensywy i zagranie głową od
Rodrigo Palacio.
Na
kolejnego gola swoich ulubieńców kibice Interu musieli poczekać do
drugiej połowy. W 54. minucie Antonio Candreva zmusił do
kapitulacji Skorupskiego, oddając celny strzał z bliskiej
odległości. Znakomitą asystą przy tej bramce popisał się Eder,
który efektownie dośrodkował piłkę w pole karne zewnętrzną
częścią stopy.
Zwycięstwo
Interu nad Empoli byłoby znacznie bardziej okazałe, gdyby nie
świetna dyspozycja Łukasza Skorupskiego. Polski bramkarz był
zdecydowanie najlepszym graczem w drużynie gości: wybronił sześć
strzałów, w kilku sytuacjach popisując się znakomitym refleksem.
We Włoszech z pewnością długo będzie się mówiło o interwencji
Skorupskiego z dziesiątej minuty tego spotkania – wówczas
bramkarz Empoli w fantastycznym stylu zatrzymał tuż przed linią
bramkową piłkę uderzoną głową przez Palacio.
W niedzielne popołudnie na włoskich boiskach nie zobaczyliśmy Thiago Cionka. Reprezentant Polski spędził tylko na ławce rezerwowych mecz pomiędzy Palermo a Atalantą. Spotkanie zakończyło się zwycięstwem 3:1 gości z Bergamo.