Sytuacja kadrowa w zespole krakowskiej Wisły powoli wraca do normy. Po dwóch meczach przerwy w środę już na pełnych obrotach ćwiczył Cwetan Genkow.
Bułgar brał udział we wszystkich ćwiczeniach porannego treningu. Niegroźna okazała się również kontuzja Erika Czikosza, wykluczająca go z meczu z Górnikiem jeszcze przed przerwą. – Trenował z nami już wczoraj i nie zgłasza żadnych dolegliwości. Jest w stu procentach gotowy do gry – powiedział trener Robert Maaskant.
W środę indywidualnie trenował tylko Radosław Sobolewski, jednak nie ma obaw, że mógłby z tego powodu opuścić mecz w Gdańsku. W podobnym tonie wypowiada się szkoleniowiec. – To tylko lekki uraz, nie ma się czym martwić. „Sobol” nie ćwiczył dziś na wszelki wypadek, żeby całkowicie doszedł do siebie.
Podczas porannych zajęć, w jednej z gier, lekkiego stłuczenia nabawił się Andres Rios, ale i to nie stanowi powodu do zmartwień. W treningu wzięło udział 22 zawodników.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.