Jeśli ktoś twierdził, że Piotr Zieliński we Włoszech nie błyszczy, to po sobotnim meczu Napoli pewnie zmienił zdanie. Azzurri rozbili w delegacji Bolognę, a Polak asystował przy dwóch trafieniach kolegów.
Piotr Zieliński zaliczył w sobotę dwie asysty (fot. Łukasz Skwiot)
Vesuviani po 22 kolejkach zajmowali trzecie miejsce w tabeli, tracąc do Romy dwa oczka. Pierwszy Juventus był oddalony o sześć punktów. Dla polskich kibiców najistotniejsze jednak było, że po niecałych czterech miesiącach do kadry Napoli wrócił Arkadiusz Milik. Polski napastnik oczywiście zasiadł na ławce rezerwowych, ale na pewno smutny tam nie był. Mógł w końcu oklaskiwać swojego kolegę z drużyny – Piotra Zielińskiego.
Napoli już po kilku minutach prowadziło dwiema bramkami. Najpierw do siatki trafił po sprytnym uderzeniu głową Marek Hamsik, a niewiele później na 2:0 podwyższył Lorenzo Insigne. Niski Włoch dostał znakomite prostopadłe podanie od Zielińskiego i pewnym strzałem pokonał golkipera Bolonii.
Nie znaczyło to jednak wcale, że ekipa ze Stadio Renato Dall’Ara odpuści przyjezdnym z południa kraju. W 25. minucie Jose Callejon zagrał we własnej „11” piłkę ręką, a sędzia wskazał na wapno. Do futbolówki podszedł Mattia Destro i… strzelił w Pepe Reinę!
Niewiele później Callejon wyleciał z boiska za zbyt agresywne potraktowanie rywala. Nie był to jednak jedyny zawodnik, który przedwcześnie opuścił placu boju. W 32. minucie wychodzącego na czystą pozycję Driesa Mertensa sfaulował Adam Masina. Sędzia się nie wahał i po chwili siły obu ekip znów były wyrównane.
Piłkarzy Bolonii raczej to nie ucieszyło, ponieważ sekundę później Mertens zdobył gola z rzutu wolnego i Napoli prowadziło już 3:0. Gospodarzy stać było w pierwszej połowie na odpowiedź w postaci bramki Wasilisa Torosidisa.
Nie wyglądało jednak na to, by ekipa z Dall’Ara mogła urwać Azzurrim punkty. Tym bardziej, że przed przerwą znów idealnie w tempo do wychodzącego na pozycję kolegi zagrał Zieliński. Mertens wbiegł z piłką w pole karne, potem przedryblował bramkarza, a na końcu trafił do siatki.
Mogło się wydawać, że po zmianie stron Napoli nieco zwolni. Jednak przyjezdni wciąż mieli nieposkromione apetyty. Azzurri ostatecznie zwyciężyli aż 7:1, a na listę strzelców wpisali się jeszcze Hamsik (dwukrotnie) oraz Mertens.
Milik na boisku się nie pojawił, natomiast Zieliński opuścił je na 17 minut przed końcem. Napoli awansowało na drugie miejsce w tabeli Serie A. We wtorek trzecia Roma zmierzy się z Fiorentiną.