Szalona inauguracja kolejki! Aż 9 goli w Pruszkowie!
Stal Mielec pokonuje Znicz Pruszków na inaugurację 2. kolejki Betclic 1. Ligi. W spotkaniu wynik zmieniał się wiele razy, co dostarczało niezwykłych emocji. Ostatecznie drużyna z Mielca wygrywa 5:4 i zdobywa komplet punktów.
Już od pierwszych minut Znicz Pruszków stwarzał groźne sytuacje pod bramką spadkowicza z Ekstraklasy. Stal Mielec od początku cofnęła się głęboko do obrony, skupiając się na odpieraniu ataków gospodarzy.
W 17. minucie bramkarz Znicza, Kacper Napieraj, popełnił błąd przy wyrzucie piłki. Szybko wykorzystał to Jošt Pišek, który strzałem z 16 metrów umieścił piłkę w siatce i otworzył wynik spotkania.
Goście otwierają wynik spotkania w Pruszkowie 😎 #ZNISTM 0:1
Żółto-czerwoni szybko chcieli odpowiedzieć, ale brakowało im skuteczności w wykończeniu akcji. W 38. minucie Kazimierczak świetnie wypatrzył Pawła Moskwika i zagrał mu idealną piłkę. Moskwik uderzył z pierwszej piłki, a jego strzał dał gospodarzom wyrównanie na 1:1.
W końcówce pierwszej połowy Stal wywalczyła rzut wolny. W szesnastce Znicza zrobiło się spore zamieszanie. Piłka trafiła pod nogi Adriana Bukowskiego, a ten z bliska wpakował ją do siatki, dając Stali prowadzenie do przerwy.
Już od początku drugiej połowy Znicz Pruszków grał odważnie i szukał okazji do wyrównania. W 49. minucie gospodarze doszli do dogodnej sytuacji, jednak Adrian Kazimierczak został przyłapany na linii spalonego.
W 51. minucie spotkania Michał Borecki dostał piłkę w polu karnym. Pomocnik Znicza w pięknym stylu uderzył i zdobył bramkę, która dała gospodarzom wyrównanie na 2:2. Na tablicy wyników znów widniał remis.
To musiało się tak skończyć 👏 Borecki z bramką na remis 🫵 #ZNISTM 2:2
Parę minut później Krystian Tabara zdecydował się na strzał z bardzo dalekiej odległości. Piłka obiła poprzeczkę, a gdyby wpadła do bramki, byłaby to jedna z najpiękniejszych bramek kolejki.
W 68. minucie bramkarz Znicza obronił bardzo trudny strzał, ale przy dobitce Kacper Napieraj nie miał już szans. Maciej Domański trafił do pustej bramki i Stal Mielec ponownie objęła prowadzenie.
W tym spotkaniu Radosław Majewski miał bardzo dużo wrzutek, lecz brakowało wykończenia. W 77. minucie były reprezentant Polski dośrodkował piłkę w pole karne, a Dominik Sokół jak rasowy snajper wpakował piłkę w bramkę. Znicz Pruszków ponownie wyrównał na 3:3.
Mario Losada chwilę później dostał piłkę w polu karnym. Po dośrodkowaniu Hiszpan delikatnie skierował piłkę do bramki i kolejny raz goście wyszli na prowadzenie.
Stal Mielec pod koniec meczu wywalczyła rzut wolny. Jošt Pišek uderzył z ponad 20 metrów na bramkę Kacpra Napieraja. Polski bramkarz popełnił kolejny kuriozalny błąd i wpuścił piątą bramkę w tym spotkaniu.
W doliczonym czasie gry Radosław Majewski otrzymał płaską piłkę na jedenasty metr. Pomocnik uderzył po ziemi na bramkę przyjezdnych i zdobył gola. Pomimo dalszej walki Znicz Pruszków przegrywa to spotkanie 4:5.
Wieczysta rozbija bank! Drugi największy transfer w historii klubu
Wieczysta Kraków nie zwalnia tempa na rynku transferowym. Po tym, jak na Chałupnika trafił Paulinho z Oțelulu Gałacz, do I-ligowca ma dołączyć kolejny Portugalczyk z rumuńskiego klubu.