Piłkarze Liverpoolu wygrali trzecie kolejne spotkanie w Premier League. The Reds pokonali na wyjeździe Burnley 1:2.
W pierwszej połowie dosyć niespodziewanie to Burnley stworzyło sobie dogodne okazje na strzelenie gola. Pierwszą w 9. minucie zmarnował AshleyBarnes, którego strzał przeszedł obok bramki.
Dwadzieścia minut później groźny strzał głową oddał ScottArfield, ale jego próbę świetnie zatrzymał SimonMignolet. Z kolei w 38. minucie Arfield minimalnie chybił obok słupka. Liverpool przez pierwsze 45 minut oddał tylko jeden celny strzał, z którym nie miał problemów golkiper gospodarzy.
Po zmianie stron to The Reds wyprowadzili jednak skuteczny cios. W 61. minucie Trent Alexander-Arnold popędził prawym skrzydłem i dośrodkował w pole karne, piłka odbiła się od jednego z defensorów i trafiła do SadioMane, który z linii 16. metra pięknym strzałem wyprowadził gości na prowadzenie.
W kolejnych minutach obie ekipy poszły na wymianę ciosów. Liverpool zagroził gospodarzom po strzałach Alexandra-Arnolda i Oxlade-Chamberlaina, ale na posterunku był NickPope. Z kolei Burnley stworzyło zagrożenie po uderzeniach AshleyaBarnesa, który posłał piłkę obok bramki, a także SamaVokesa, którego zatrzymał Mignolet.
Belg jednak w końcu skapitulował. W 87. minucie Vokes dograł idealnie na głowę JohannaGudmundssona, a ten doprowadził do wyrównania.
Nie było to jednak ostatnie trafienie w tym spotkaniu. W doliczonym czasie gry DejanLovren posłał piłkę z rzutu wolnego na głowę RagnaraKlavana, a ten zapewnił ekipie JuergenaKloppa komplet punktów.
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.