To miał być mecz walki, prawdziwa bitwa i dokładnie tak było. Niektórzy kibice nie zdołali jeszcze zająć swoich miejsc na trybunach Vicente Calderon, a gospodarze już cieszyli się ze zdobycia pierwszego gola. Piłkę przed polem karnym Barcelony już w 40. sekundzie przejął Fernando Torres, który przemierzył idealnie i nie dał szans bramkarzowi rywali żadnych szans na skuteczną interwencję.
Odpowiedź gości była błyskawiczna. Już bowiem w 9. minucie Luis Suarez obsłużył świetnym podaniem Neymara, a ten wpadł w pole karne Atletico i strzałem z ostrego kąta pokonała Jana Oblaka. W tym momencie miejscowi ponownie potrzebowali dwóch trafień, by awansować do kolejnej rundy Pucharu Hiszpanii.
Podopieczni Diego Simeone nie zamierzali jednak odpuszczać i ponownie wyszli na prowadzenie. Rzut karny wykorzystał Raul Garcia, jednak trzeba sobie jasno powiedzieć, że Atletico „jedenastki” otrzymać nie powinno. W spornej sytuacji Juanfran był faulowany przez Javiera Mascherano – owszem – ale nie w polu karnym, a tuż przed nim.
Wydawało się, że teraz Rojiblancos złapią rywala i już nie puszczą. Nic bardziej mylnego. Na przerwę to bowiem Barcelona schodziła z prowadzeniem. Najpierw samobójczego gola zdobył Miranda, a kilka chwil później na 3:2 podwyższył Neymar.
Jeśli gospodarze myśleli o tym, by w drugiej połowie powalczyć jeszcze w Dumą Katalonii, to ich nadzieje zostały rozwiane… podczas przerwy. Po końcowym gwizdku pomiędzy piłkarzami doszło bowiem do przepychanek, co zakończyło się czerwoną kartką dla Gabiego.
W drugiej połowie gry już za wiele nie było. Barcelona kontrolowała przebieg wydarzeń na boisku, natomiast Atletico nie miało już kompletnie żadnych argumentów, by odgryźć się rywalowi. Więcej bramek już więc na Vicente Calderon nie oglądaliśmy i do kolejnej rundy Pucharu Hiszpanii awansowali podopieczni Luisa Enrique.
Atletico kończyło spotkanie w podwójnym osłabieniu, ponieważ kilka minut przed końcem swoją drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę obejrzał Mario Suarez. Atletico Madryt – FC Barcelona 2:3 (2:3) 1:0 – Torres (1′) 1:1 – Neymar (9′) 2:1 – R. Garcia (30′) k. 2:2 – Miranda (38′) sam. 2:3 – Neymar (41′)
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.