Osiem bramek, dziesięć żółtych i jedna czerwona kartka – wszystko to mogliśmy obejrzeć podczas starcia Realu Saragossa z Deportivo La Coruna. Ostatecznie Blanquillos wygrali 5:3 i przesunęli się na bezpieczne miejsce w środku ligowej tabeli. Depor plasuje się w strefie spadkowej.
Spotkanie na La Romerarda miało niezwykły przebieg. Deportivo po zaledwie 21 minutach prowadziło już 2:0 po golach Gamy oraz Rikiego i wydawało się, że trzy punkty mają spore szanse na to, by trafić do Galicji. Gospodarze jeszcze przed przerwą złapali kontakt (Apono), ale prawdziwe emocje zaczęły się po zmianie stron.
W 49. minucie swoją drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę zobaczył Pizzi i Deportivo musiał grać w osłabieniu. Real bardzo skrzętnie to wykorzystał strzelają między 61. a 82. minutą cztery gole (Montanes, Gonzalez i dwa Helder Postiga). Rozbici goście w doliczonym czasie gry zdobyli jeszcze trzecią bramkę autorstwa Bodipo, ale było to wszystko na co mogli sobie pozwolić tego dnia.
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.