W poniedziałek w Berlinie doszło do derbowego starcia Herthy z Unionem. Mecz 2. Bundesligi z wysokości trybun obejrzało 74 244 kibiców, którzy nie mogli narzekać na brak emocji…
– To chyba ewenement na skalę światową, że na mecz drugiej ligi przyjdzie aż tak wielu kibiców – mówił na przedmeczowej konferencji prasowej Jos Luhukay, szkoleniowiec Starej Damy. – Ale z drugiej strony nie ma się co dziwić. To wielkie miasto, stolica kraju. Zespoły walczyć będą nie tylko o punkty, ale także dumę, respekt i panowanie w mieście – dodawał Holender.
Jeszcze nigdy nie zdarzyło się, aby konfrontacja dwóch berlińskich zespołów nazwana została „meczem na szczycie”. Hertha do meczu przystępowała jako wicelider rozgrywek, Union przed rozpoczęciem kolejki był czwarty.
Poniedziałkowe spotkanie lepiej rozpoczęli piłkarze Union, którzy już w 9. minucie objęli prowadzenie po trafieniu Terodde. Czterdzieści minut później goście znów mieli powody do radości, ponieważ drugą bramkę dla zespołu Union zdobył Nemec.
Mimo dwubramkowej straty gospodarze nie zamierzali rezygnować z walki o korzystny wynik. W 73. minucie kontaktowego gola z rzutu karnego strzelił Ramos, a do wyrównania cztery minuty przed końcem regulaminowego czasu gry doprowadził Ronny. Derby Berlina ostatecznie zakończyły się remisem 2:2.
Bayern zdecydował ws. Harry’ego Kane’a. Rozmowy już trwają
Włodarze Bayernu Monachium są niezwykle zadowoleni ze współpracy z Harry’m Kane’em. Jego aktualny kontrakt wygasa za półtora roku, ale Bawarczycy już teraz chcą zapewnić sobie usługi Anglika na kolejne lata.
Sensacja w Monachium! Bayern przegrał z Augsburgiem [WIDEO]
Bawarczycy doznali pierwszej porażki w sezonie 25-26. Pierwszymi pogromcami ekipy Kompany'ego okazał się derbowy rywal – FC Augsburg, który w ostatnim kwadransie zdobył dwie bramki na wagę trzech punktów.