Brescia Calcio oraz Bologna FC stworzyły dzisiaj kapitalne widowisko. W meczu tych dwóch drużyn obejrzeliśmy aż siedem bramek, ale również wiele brutalnej gry.
W pierwszym składzie Bologny znalazł się tradycyjnie Łukasz Skorupski.
Polski bramkarz już przez pierwszych 20 minut dwukrotnie musiał wyjmować piłkę z własnej bramki. Najpierw w 10. minucie pokonał go Alfredo Donnarumma, który wykorzystał dośrodkowanie Romulo i zdobył bramkę głową. Skorupski był blisko udanej interwencji, ale piłka ostatecznie przekroczyła jego linię bramkową.
Zaledwie dziewięć minut później defensywa Bologny pozostawiła zupełnie niepilnowanego Donnarummę, który uderzył w kierunku dalszego słupka. Skorupski nie miał nic do powiedzenia.
Jeszcze przed zakończeniem pierwszej połowy Sandro Tonali świetnie dośrodkował w pole karne Bologny i bramkę mocnym uderzeniem głową zdobył Andrea Cistana. Skorupski ponownie był bez szans, a jego zespół po 45 minutach gry przegrywał 1:3.
Jednak druga część spotkania należała już do Bologny, która ostatecznie zwyciężyła aż 4:3. Duże znaczenie w tym zwycięstwie miał fakt, że gospodarze od 48. minuty grali w osłabieniu po tym, jak czerwoną kartkę obejrzał Daniele Dessena.