To był naprawdę pasjonujący mecz! Gdy wydawało się, że to Koeln wygra, to głosu dochodził Lipsk. I odwrotnie. Mecz pełen zwrotów akcji jednak nie ma zwycięzcy.
Co ciekawe początek meczu należał do gości. Kolonia rzadko wpuszczała Lipsk na własną połowę. Dobrze prezentowali się w defensywie.
W 10. minucie gola strzelił Dani Olmo, ale sędzią nie mógł jej uznać, bo Hiszpan pomógł sobie ręką. Po tej sytuacji to gospodarze zaczęli przeważać. W 17. minucie dobrą sytuację miał Florian Dietz, ale Mohamed Simakan wyblokował jego płaski strzał z dwunastu metrów.
W 36. minucie pierwszą bramkę po powrocie do Niemiec strzelił Timo Werner. Trzeba przyznać, że 26-latek miał w tej sytuacji sporo szczęścia. Odpowiedź FC Koeln była błyskawiczna. Po fenomenalnej akcji na listę strzelców wpisał się Dietz, który tak jak Werner też chciał mieć gola w tym meczu. W doliczonym czasie pierwszej połowie czerwoną kartkę otrzymał Dominik Szoboszlai.
Gdy wydawało się, że to gościom będzie teraz łatwiej, fenomenalną akcją popisał się Christopher Nkunku, który ograł kilku obrońców i oddał zabójczy strzał.
W 73. minucie o sporej dawce pecha mogą mówić piłkarze RB Lipsk. Samobójczą bramkę zdobył Josko Gvardiol, który niechcący przelobował własnego bramkarza. Znów był remis. I tak pozostało do ostatniego gwizdka. To był bardzo emocjonujący mecz.
Bayern zdecydował ws. Harry’ego Kane’a. Rozmowy już trwają
Włodarze Bayernu Monachium są niezwykle zadowoleni ze współpracy z Harry’m Kane’em. Jego aktualny kontrakt wygasa za półtora roku, ale Bawarczycy już teraz chcą zapewnić sobie usługi Anglika na kolejne lata.
Sensacja w Monachium! Bayern przegrał z Augsburgiem [WIDEO]
Bawarczycy doznali pierwszej porażki w sezonie 25-26. Pierwszymi pogromcami ekipy Kompany'ego okazał się derbowy rywal – FC Augsburg, który w ostatnim kwadransie zdobył dwie bramki na wagę trzech punktów.