Dziewiątą kolejkę PKO BP Ekstraklasy otworzy starcie Warty Poznań z Zagłębiem Lubin. Goście postarają się przerwać dwie passy meczów ligowych: swoją bez zwycięstwa i gospodarzy bez porażki.
Czy podopieczni Piotra Stokowca wygrają w lidze po raz pierwszy od blisko miesiąca? (fot. 400mm.pl)
Pierwsza trwa od trzech kolejek i blisko miesiąca. 12 sierpnia Miedziowi wygrali z Miedzią Legnica, lecz od tego czasu nie sięgnęli po trzy punkty. Z Radomiakiem Radom i Pogonią Szczecin przegrali, z Jagiellonią Białystok zremisowali.
Druga liczy dwie serie gier. Zieloni pokonali Cracovią, a następnie zremisowali z Lechią Gdańsk.
Warta zrobi wszystko, by do żadnego przerwania obu pass nie doszło. Postara się zwyciężyć i awansować na wyższe miejsce w tabeli. Obecnie plasuje się na jedenastej pozycji. Zdobycie trzech punktów zagwarantowałoby jej promocję na przynajmniej siódmą lokatę.
Jeśli triumf odniesie Zagłębie, oddali się od strefy spadkowej i wdrapie się do górnej części tabeli.
Istnieje oczywiście również opcja, iż obie passy będą trwać dalej. Stanie się tak w przypadku remisu.
Rozstrzygnięcie zapadnie wieczorem. Pierwszy gwizdek arbitra zaplanowano na godzinę 18:00.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.