W drugim piątkowym meczu PKO BP Ekstraklasy Legia Warszawa zmierzy się z Miedzią Legnica. Gospodarze staną przed szansą na awans na pozycję lidera tabeli.
Czy Josue i Carlitos pomogą Legii w awansie na pozycję lidera tabeli?
Stołeczna drużyna byłaby nim od tygodnia, gdyby nie dostała bolesnego lania od Rakowa Częstochowa. W czubie stawki panuje duży ścisk. Pierwsze trzy ekipy – oprócz Legii jeszcze Wisła Płock i Pogoń Szczecin – mają w dorobku po 17 punktów. W poprzedniej kolejce żadna z nich nie wygrała.
Do wdrapania się na szczyt tabeli warszawianom wystarczy dziś remis z Miedzią. Piłkarze Kosty Runjaicia są zdecydowanym faworytem, ich rywale zajmują przedostatnie miejsce w stawce. Celem gospodarzy będzie zwycięstwo.
– Byłbym słabym trenerem, gdybym dramatyzował nad naszą sytuacją. Przegraliśmy pojedynczy mecz, ale w piątek mamy szansę pokonać Miedź. To pozwoli nam ze spokojnymi głowami i 20 punktami na koncie rozpocząć przerwę na mecze reprezentacji. Wygrana pozwoli nam wymazać porażkę z pamięci. Potrzebujemy jednak pełnego zaangażowania, bo nikt nie uklęknie przed Legią. Mecz z Miedzią będzie dla nas szansą na rehabilitację – stwierdził w trakcie konferencji prasowej szkoleniowiec Legii.
Beniaminek kiepsko radzi sobie po awansie. Z ośmiu spotkań wygrał tylko jedno, z plasującą się jeszcze niżej od niego Lechią Gdańsk. W stolicy bardzo trudno będzie mu powiększyć swój dorobek punktowy.
Jednak to, czy Legia wywiąże się z roli faworyta, okaże się późnym wieczorem. Mecz rozpocznie się o godzinie 20:30.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.