Szatałow: Końcowy sukces nie zależy od jednego człowieka
– Końcowy sukces nie zależy od jednego człowieka – trenera, czy napastnika, ale jest osiągnięciem całego zespołu. Bardzo ważna jest zgrana grupa ludzi, która ma wspólny cel i dąży do jego osiągnięcia. Pomagaliśmy sobie nawzajem, byliśmy razem na dobre i złe, dlatego też nasz sukces stał się faktem – mówił szkoleniowiec Cracovii, Jurij Szatałow, który utrzymał „Pasy” w Ekstraklasie.
– Gdybym nie wierzył w to, że można utrzymać Cracovię w Ekstraklasie, nie przychodziłbym do klubu, nie podjąłbym rękawic. Emocje były cały czas – od pierwszego dnia pracy do ostatniego meczu w sezonie. Wiedziałem, że nie będzie łatwo, ale próbowałem zarazić wszystkich swoją wiarą i myślę, że to mi się udało – dodał skromnie trener.
– Teraz przyszła taka chwila, w której będę mógł usiąść i poszukać tych błędów, które są moim autorstwem – czy to w planach przygotowawczych, czy przy doborze rywali w sparingach, czy jeszcze w innych kwestiach. Chodzi o to, by podobne pomyłki nie powtarzały się w przyszłości. Zacznę od siebie, bo jeżeli ktoś szuka ich w swoich decyzjach, to potem jest bardziej obiektywny w stosunku do innych – stwierdził samokrytycznie Szatałow.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.