Szczere wyznanie agenta byłego piłkarza Legii! „Widać było, że nie jest ulubieńcem trenera”
Za Legią Warszawa bardzo intensywne działania rynku podczas ostatniego letniego okienka transferowego.
Obejmowały one zarówno przybycie do stolicy kilku nowych twarzy, których sprowadzenie było hitami transferowymi całej ligi. Mowa między innymi o pozyskaniu Damiana Szymańskiego czy Kacpra Urbańskiego.
Jednocześnie z ekipy Wojskowych odeszło też kilka ważnych postaci dotychczasowej kadry. Najszerzej było komentowane odejście Ryoyi Morishity do angielskiego Blackburn Rovers.
Podczas Deadline Day doszło też do ciekawego transferu wychodzącego wewnątrz Ekstraklasy. Ilja Szkurin odszedł do zespołu GKS-u Katowice.
Legioniści za swojego napastnika otrzymali około 400 tysięcy euro. Agent piłkarza Roman Skorupa przyznał, że trener Legii Edward Iordanescu nie był wielkim fanem umiejętności jego klienta.
– Jeżeli chodzi o wypychanie, myślę, że to nie było to. Rozmawiałem z Michałem Żewłakowem w dniach, kiedy ten transfer się przesądzał. Nie odbieraliśmy tego jako wypychania z Legii. Po prostu widać było, że nie jest ulubieńcem trenera i te notowania nie były wysokie – ocenił Skorupa na antenach Kanału Sportowego.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.
Wygląda jak handlarz bronią.