Zbigniew Boniek zdradził jakiś czas temu, że zjadł obiad z Wojciechem Szczęsnym i na podstawie rozmowy z bramkarzem postawił dość jednoznaczną tezę, że ten chciałby zostać w Romie, a jego dalsza przyszłość w Arsenalu stanęła pod ogromnym znakiem zapytania. Jak się okazało, do takiego zdarzenia wcale nie doszło.
Wojciech Szczęsny odniósł się do ostatnich rewelacji Zbigniewa Bońka (fot. Łukasz Skwiot)
– Zjadłem obiad ze Szczęsnym. Piłkarz powiedział mi, że chciałby zostać w Romie – wyjawił prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej w rozmowie z „Centro Suono Sport”. – Uważam, że jeśli Arsene Wenger pozostanie w Arsenalu, to Wojtek do Londynu nie wróci – dodał.
O komentarz do słów Bońka poproszony został sam zainteresowany po sobotnim meczu Romy z Empoli. Jak się okazało, nasz bramkarz nic nie wie o spotkaniu z prezesem i rzekomym obiedzie. – Cóż, Boniek lubi mówić o wielu rzeczach, także o obiadach, które nigdy nie miały miejsca. Nie potrafię się więc do tego odnieść – powiedział, cytowany przez „Pagine Romaniste”.
– Jeśli zaś chodzi o moją przyszłość, to nie spoglądam dalej niż trzy najbliższe dni – dodał 25-letni bramkarz, który zaprezentuje barwy Romy już w drugim kolejnym sezonie.
Przypomnijmy, że Wojciech Szczęsny jest aktualnie wypożyczony do Romy z Arsenalu. Włoskie media uważają, że w Rzymie chcieliby wykupić reprezentanta Polski, jednak wszystko w tej sytuacji zależy od kwoty odstępnego jakiej sobie zażyczą władze londyńskiego klubu.
Od początku kampanii Szczęsny wystąpił na wszystkich frontach w 31 spotkaniach w barwach Giallorossich. W tym czasie udało mu się zachować trzynaście czystych kont.