Wojciech Szczęsny był jednym z tych zawodników Arsenalu, którzy po porażce ze Swansea City nie mogli sobie niczego zarzucić. Polski bramkarz wpuścił co prawda dwa gole, a przy żadnym z nich nie ponosił winy. Mimo tego, młody golkiper czuł się po tym meczu okropnie.
Dobra mina do złej gry? Szczęsny wierzy w przebudzenie Arsenalu
– Oczywiście, że byłem bardzo rozczarowany, podobnie jak wszyscy koledzy w szatni – zdradził Szczęsny. – Myślę, że nadszedł czas, w którym musimy sobie zdać sprawę z tego, że coś poszło nie tak. Nasi kibice nie zasłużyli sobie na oglądanie takich meczów jak ten ze Swansea.
Polak jest jednak dobrej myśli i wierzy w to, że Arsenal będzie w stanie podnieść się z kolan. – Jeśli spojrzymy na nasz grudniowy terminarz, to dość jasno z niego wynika, że powinniśmy zacząć zbierać punkty. Problem w tym, że powinniśmy to zacząć robić już w sobotę, ale daliśmy plamę – kontynuował.
– Wiem jaki jest nastrój. Kibice są rozczarowani, piłkarze są rozczarowani, chyba wszyscy, którzy w jakiś sposób są związani z klubem, tak to właśnie odbierają. W takiej sytuacji bardzo łatwo się poddać i powiedzieć, że nie było się wystarczająco dobrym. My jednak znamy swoją wartość i wierzę, że wcześniej czy później, to wypali na boisku – zakończył Szczęsny.
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.