Szczęsny marzy o Scudetto? Dzisiaj musi to udowodnić
W pierwszej kolejce Serie A w efektowny sposób z całą piłkarską Italią przywitał się Wojciech Szczęsny. Eksperci oraz kibice byli zachwyceni formą Polaka, ale przed naszym reprezentantem najtrudniejszy sprawdzian z możliwych: starcie z Juventusem Turyn.
Zgodnie z oczekiwaniami Szczęsny od pierwszej kolejki Serie A wskoczył do wyjściowego składu. O miejsce w składzie Polak rywalizuje z Morganem De Sanctisem, ale Włoch – pomimo ogromnego doświadczenia – raczej nie powinien zagrozić reprezentantowi naszego kraju.
W pierwszej kolejce AS Roma zmierzyła się na wyjeździe z Hellas. Goście nie zachwycili i ostatecznie zaledwie zremisowali, a gdyby nie fenomenalna postawa Szczęsnego, to mogliby wyjechać z Werony nawet bez punktu.
Dzięki tak kapitalnej postawie Szczęsny znalazł uznanie w oczach ekspertów na Półwyspie Apenińskim. Polak mógł pochwalić się najlepszą interwencją kolejki, ale również został wytypowany do najlepszej drużyny pierwszej serii gier.
Zaraz po tym, jak Szczęsny został wypożyczony do Romy z Arsenalu, nowy nabytek zapowiadał walkę o mistrzostwo. – Przeszedłem do Romy po to, aby zdetronizować Juventus. Czuję ogromny potencjał w tym klubie i przez rok chcę dać mojej nowej drużynie wszystko to, co mam do zaoferowania – mówił Polak. Jednak jego nastrój po pierwszej kolejce nie był najlepszy. – Nie ukrywam, że jesteśmy rozczarowani tym wynikiem. Naszym celem jest Scudetto i jeśli chcemy to osiągnąć, to takie spotkania musimy po prostu wygrywać – podsumowywał kilka dni temu nowy nabytek stołecznej drużyny.
AS Roma zawiodła, ale pierwsza kolejka prawie dla wszystkich drużyn z czołówki była bardzo trudna. Rywal giallorossich w dzisiejszym meczu – Juventus – nieoczekiwanie przegrał u siebie z Udinese Calcio. Z kolei inny kandydat do czołowych miejsc – SSC Napoli – okazał się słabszy od Sassuolo Calcio.
W ostatnich sezonach AS Roma ma ogromne problemy z Juventusem. Giallorossi po raz ostatni wygrali ze Starą Damą w 2013 roku, a w poprzednim sezonie mistrzowie Włoch zwyciężyli u siebie 3:2, natomiast w Rzymie padł remis 1:1. Jednak tamte wyniki to historia, która nie musi mieć dzisiaj odzwierciedlenia. W obydwu drużynach doszło latem do poważnych zmian kadrowych, które dzisiaj mogą mieć ogromne znaczenie.
Rywalizacja Romy z Juventusem to także piękna historia walki dwóch legend: Francesco Tottiego z Gianluigim Buffonem. Ten pierwszy dzisiaj rozpocznie na ławce rezerwowych, ale w drugiej części gry powinien pojawić się na murawie. Kto wtedy wyjdzie zwycięsko z pojedynku dwóch wielkich postaci w swoich drużynach?