Wszyscy kibice Arsenalu Londyn nadal mają świeżo w pamięci „lanie” jakie spuścili ich pupilom gracze Manchesteru United. Tej kompromitacji nie chce jednak rozpamiętywać Wojciech Szczęsny, który w trakcie tego meczu przepuścił do własnej bramki aż osiem strzałów.
Wielu bramkarzy po takim spotkaniu bardzo długo dochodziłoby do siebie, jednak nie Szczęsny. Młody Polak dał jasno do zrozumienia, że wracanie do starcia z Manchesterem nie przyniesie niczego dobrego. – Nie pamiętam już tego meczu – stwierdził. – Nie mam pojęcia o co wam wszystkim chodzi? – dodał w odpowiedzi na pytania dziennikarzy.
– Tamta porażka mnie już nie interesuje. Skupiam się na każdym kolejnym meczu, a to co się działo w przeszłości jest już po prostu za nami i trzeba o tym zapomnieć – kontynuował Szczęsny. – Bez względu na to czy przegrywasz 0:1, czy 2:8, to i tak tracisz tylko trzy punkty. Przegraliśmy i przeżyliśmy spore rozczarowanie, ale szybko się pozbieraliśmy – dodał.
Na pytanie, jak czuł się po ostatnim gwizdku sędziego na Old Trafford, Szczęsny odpowiedział. – Nie powiem, żeby był jak zawstydzony, czy zakłopotany. Na pewno byłem jednak rozczarowany, ale to normalne jeśli tracisz tyle bramek – dodał bramkarz Arsenalu.
– Tak naprawdę, nie ma to jednak wielkiego znaczenia. Z Chelsea straciliśmy trzy bramki, ale strzeliliśmy pięć i wygraliśmy – kontynuował. – Zanotowaliśmy od tej pory kilka dobrych meczów, ale ciągle mamy jeszcze wiele do udowodnienia – zakończył Szczęsny.
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.