Szkoleniowiec Górnika poświęcił swojego obrońcę. „Chcieliśmy grać inaczej”
Górnik Zabrze poległ w starciu z Radomiakiem Radom aż 0:4 w meczu 17. kolejki PKO BP Ekstraklasy. Szkoleniowiec Zabrzan imał się różnych metod, aby uzyskać w Radomiu korzystny wynik.
Kryzys Górnika Zabrze trwa w najlepsze. Zabrzanie nie wygrali już trzeciego meczu z rzędu, tym razem przegrywając z Radomiakiem Radom aż 0:4.
Spotkanie przy ul. Struga od samego początku nie układało się dobrze dla podopiecznych Michala Gasparika. Ci po 35. minutach przegrywali już 0:2 po trafieniach Capity i Zie Ouattary. Słowacki trener robił wszystko, aby zmienić obraz gry swojego zespołu. Niektóre jego decyzje mogły zaskakiwać.
Michał Gasparik po #RADGÓR: – Przepraszam Kryspina, była to zmiana taktyczna. Chcieliśmy zmienić taktykę na dwóch obrońców, spróbowaliśmy, chcieliśmy grać inaczej, ale straciliśmy kolejne bramki. @sport_tvpplpic.twitter.com/jctpYSEi8y
Za taką z pewnością należało uznać ściągnięcie Kryspina Szcześniaka już w 39. minucie. W miejsce obrońcy, powołanego w listopadzie na mecze eliminacji MŚ 2026 z Holandią i Maltą, wszedł skrzydłowy Maksym Chłań. Po końcowym gwizdku Gaparik wyjawił przyczyny swojej decyzji i…przeprosił 24-letniego defensora.
– Była to zmiana taktyczna. Przepraszam Kryspina, ale mieliśmy trzech stoperów przy 0:1, chcieliśmy zmienić taktykę na dwóch obrońców. Spróbowaliśmy, chcieliśmy grać inaczej, poprawiliśmy dużo, może niedużo, ale straciliśmy kolejne bramki – wyjaśnił.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.