Szkoleniowiec Pasów apeluje o spokój. „Nie da się wszystkiego wygrywać”
Cracovia występy w PKO BP Ekstraklasie rozpoczęła od dwóch remisów. Ich seria meczów bez wygranej powiększyła się zatem już do sześciu. Mimo to, szkoleniowiec Pasów, Dawid Kroczek apeluje do swoich graczy spokój.
Cracovia od początku sezonu 2024/2025 w PKO BP Ekstraklasie znajdowała się w czołówce tabeli. Pod koniec roku Pasy dopadła jednak lekka zadyszka, która uwidoczniła się w czterech meczach bez wygranej (remisy z Piastem Gliwice i Zagłębiem Lubin oraz porażki z Legią Warszawa i GKS Katowice).
Rok 2025 w lidze polskiej, krakowianie zaczęli równie bezbarwnie, remisując z Rakowem Częstochowa i Widzewem Łódź. Mimo to, podopieczni Dawida Kroczka wciąż w sumie w czołówce tabeli Ekstraklasy (5. miejsce, cztery „oczka” straty do trzeciego Rakowa Częstochowa). Stąd też szkoleniowiec Pasów apeluje do swoich graczy o spokój.
– To, że nie wygraliśmy od sześciu meczów nie powoduje, że sytuacja w klubie jest nerwowa. Są plusy i minusy. Widzimy, jak zespół funkcjonuje, jak wygląda nasza gra. Trzeba zachować spokój, a nie wywracać wszystko do góry nogami – przyznał przed piątkowym starciem z Koroną Kielce.
– W piłce nie da się wszystkiego wygrywać. Są pewne rzeczy, które miały ulec poprawie i tak się stało. Choćby nasza gra defensywna, bo tracimy mniej bramek – dodał.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.