Szkoleniowiec Pogoni nie przebierał w słowach. „Zawiedliśmy”
Pogoń Szczecin doznała wysokiej porażki 1:5 z Radomiakiem Radom na start sezonu PKO BP Ekstraklasy. Rozczarowania na konferencji pomeczowej nie ukrywał trener Portowców – Robert Kolendowicz.
Przez znaczną część pierwszej odsłony nic nie wskazywało na to, że Pogoń może dostać aż pięć bramek od gospodarzy. Jednak pierwsza bramka, choć nieco przypadkowa, sprawiła, że charakter Portowców się załamał.
W drugiej połowie Radomiak nie pozostawił już rywalowi złudzeń, a gol Koulourisa okazał się wyłącznie honorowym trafieniem. Wściekłości spowodowanej nie tyle wynikiem, ale też grą zespołu, nie ukrywał na konferencji trener gości – Robert Kolendowicz.
– Zawiedliśmy wszyscy, jako drużyna. Nasza organizacja była bardzo przeciętna, nawet mimo kreowania sytuacji do przerwy. Rywal mimo naszej porażki aż 1:5 nas nie zaskoczył. Natomiast w drugiej połowie zachowaliśmy się karygodnie w defensywie, przez co straciliśmy bramkę – mówił zawiedziony szkoleniowiec Pogoni.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.