Szlagier na Anfield. Pozycje Rodgersa i Pellegriniego zagrożone?
Po fatalnym tygodniu dla angielskich zespołów w Lidze Mistrzów, czas na kolejną, już 11. kolejkę Premier League. Na dzień dobry otrzymamy niekwestionowany hit tej rundy spotkań. Dołujący ostatnio Liverpool podejmie przed własną publicznością Chelsea.
Oba zespoły nie zachwyciły w środku tygodnia. Liverpool przegrał w Madrycie z Realem (0:1), ale kto oglądał ten mecz, ten dobrze wie, że piłkarze Brendana Rodgersa nie zagrozili ani razu bramce Ikera Casillasa, a gdyby Królewscy wykazali się lepszą skutecznością, to wynik mógłby się zakręcić w rejonie 3:0 lub 4:0. Menedżer The Reds był jednak zadowolony, choć nie można się oprzeć wrażeniu, że odpuścił on spotkanie w Realem, właśnie na rzecz przygotowania zespołu do klasyku z Chelsea. Na ławce rezerwowych usiedli m.in. Steven Gerrard, Mario Balotelli i Raheem Sterling, których w sobotnie popołudnie na pewno zobaczymy na boisku od pierwszej minuty.
Na kolana nie rzuciła także wspomniana Chelsea, która zremisowała w delegacji z Mariborem (1:1). Karnego w tym meczu nie wykorzystał Eden Hazard, a Jose Mourinho nie ukrywał po końcowym gwizdku swojej frustracji. – Brakowało nam kreatywności i jakości. To jasne, że nie byłem zadowolony z postawy moich piłkarzy – powiedział. Okazję do rehabilitacji The Blues będą mieć właśnie na Anfield i będzie to także rewanż za mecz z poprzedniego sezonu, kiedy to londyńczycy pozbawili Liverpool szans na tytuł. Wszyscy zapewne pamiętają upadek Gerrarda i gola Demba Ba, który utopił Miasto Beatlesów we łzach?
Jak będzie tym razem? Faworytem do zwycięstwa będzie oczywiście Chelsea, która w tym sezonie ligowym jeszcze nie przegrała. Liverpool z kolei gra w kratkę, a w dwóch ostatnich meczach zdobył zaledwie jeden punkt. Nad Rodgersem zbierają się czarne chmury, a porażka z The Blues może się okazać początkiem jego końca na Anfield. Zwolnienia menedżera domagają się już co bardziej niecierpliwi kibice, którzy podczas sobotniego spotkania mają przeprowadzić specjalną akcję. Nad stadionem przeleci bowiem wynajęta awionetka z ogromnym banerem „Zwolnić Rodgersa”.
A jak wygląda sytuacja kadrowa po obu stronach barykady? W ekipie gospodarzy na pewno nie zobaczymy takich zawodników jak Jose Enrique, Mamadou Sakho czy Jon Flanagan. Pod sporym znakiem zapytania stoi występ Daniela Stirridge’a. Z kolei w Chelsea kontuzjowani są Loic Remy oraz John Obi Mikel.
Co nas jeszcze czeka w sobotę? Swoje mecze rozegrają zespoły z Manchesteru. United podejmą na Old Trafford Crystal Palace i powinni sobie poradzić ze zgarnięciem pełnej puli. W delegację udadzą się z kolei Obywatele, którzy zmierzą się z Queens Park Rangers. Piłkarze Manuela Pellegriniego w środę przegrali na swoim boisku z CSKA Moskwa (1:2) dając przy tym pokaz żenująco słabej gry. Żenującej, jeśli spojrzy się na skład mistrzów Anglii i kwoty jakie ten klub wydaje na transfery. Wygrana na Loftus Road jest ich obowiązkiem i na pewno nie poprawi fatalnych nastrojów. Przegrana może być jednak czymś co przeleje czarę goryczy. Sobota z Premier League:
Liverpool FC – Chelsea FC (13:45) Typ PilkaNożna.pl: X
Burnley FC – Hull City (16:00) Typ PilkaNożna.pl: X Manchester United – Crystal Palace (16:00) Typ PilkaNożna.pl: 1 Southampton FC – Leicester City (16:00) Typ PilkaNożna.pl: 1
West Ham United – Aston Villa (16:00) Typ PilkaNożna.pl: 1
Queens Park Rangers – Manchester City (18:30) Typ PilkaNożna.pl: 2
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.