Nie był to łatwy mecz dla Juventusu Turyn, który zmierzył się na wyjeździe z Genoa CFC. Gospodarze od samego początku narzucili swoje warunki gry i ostatecznie odnieśli pewne zwycięstwo.
Pomimo gry na wyjeździe to Juventus Turyn był absolutnym faworytem tej potyczki. Stara Dama zajmowała bowiem pozycję lidera i nad dwunastą w stawce Genuą miała aż siedemnaście punktów przewagi.
Jednak niedzielne spotkanie rozpoczęło się dla gospodarzy kapitalnie. Po szybkiej akcji bramka Gianluigiego Buffona znajdowała się pod obstrzałem. Włoch popisał się dwukrotnie kapitalnymi interwencjami, ale już przy dobitce Giovanni Simeone był bez żadnych szans. Po trzech minutach gospodarze prowadzili.
To nie był jednak koniec natarcia miejscowych. Zaledwie dziesięć minut później ponownie Simeone świetnie odnalazł się w polu karnym i tym razem zdobył bramkę po uderzeniu głową. Buffon ponwonie był bez żadnych szans.
Po niespełna pół godzinie gry Stara Dama przegrywała już różnicą trzech goli. Tym razem Buffona pokonał… Alex Sandro, który skierował piłkę do własnej bramki. Dla Juventusu był to prawdziwy nokaut, a ponownie ogromną pracę wykonał Simeone, który był absolutnym liderem Genui.
To nie był dobry dzień dla Juventusu, który w drugiej odłsłonie spotkania nie potrafił się odrodzić. Bolesna porażka z Genoa CFC nie zmienia jednak faktu, że to wciąż Stara Dama pozostaje na pozycji lidera Serie A.
Drugi zespół z Genui – Sampdoria – zmierzył się na wyjeździe z FC Crotone. Nieoczekiwanie mecz zakończył się remisem, a Karol Linetty opuścił murawę już po 45 minutach gry.