Poważna plaga kontuzji nawiedziła w tym sezonie szatnię Lechii Gdańsk. Bogusław Kaczmarek od początku rozgrywek musi sobie radzić z urazami kluczowych piłkarzy, a tych z każdym tygodniem jest coraz więcej.
Już od jakiegoś czasu poza kadrą Lechii znajdują się tacy zawodnicy jak Marko Bajić, Levon Hajrapetjan, Sebastian Małkowski i Maciej Kostrzewa. W ostatnich dniach do grona niezdolnych do gry dołączyło kilku kolejnych ważnych piłkarzy w układance Kaczmarka.
Bartosz Kaniecki w meczu z Podbeskidziem Bielsko-Biała złamał rękę, a Jarosław Bieniuk nabawił się kontuzji nosa. Jakby tego było mało, Grzegorz Rasiak skręcił staw skokowy, a na podobny uraz uskarża się Piotr Wiśniewski. Na problem z kostką narzeka z kolei Andreu.
Występ wszystkich tych zawodników w najbliższym meczu ligowym z Legią Warszawa stanął pod wielkim znakiem zapytania.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.