W środę Legia rozegra w Żylinie pierwszy mecz III rundy eliminacji Ligi Mistrzów. Odbędzie się on na sztucznej murawie, co – zdaniem warszawian – może im nieco utrudnić zadanie.
Michał Pazdan wolałby grać na naturalnej nawierzchni (foto: Łukasz Skwiot)
Na wcześniejszym etapie legioniści poradzili sobie ze Zrinjskim Mostar. W III rundzie rywal jest już jednak silniejszy. Słowacki AS Trencin nie ma żadnych problemów ze strzelaniem bramek. Gorzej jest w defensywie. – Wiadomo, jak rywal wyglądał w ostatnich spotkaniach – najmocniejsi są w ofensywie. Gra całego naszego bloku obronnego musi być bardzo dobra – ocenia Michał Pazdan.
Obrońca Legii na konferencji prasowej kilka słów poświęcił również murawie, na jakiej zostanie rozegrane spotkanie. – Na sztucznej murawie inaczej prowadzi się piłkę, ona bardziej „staje” przy nodze. Wiele też zależy od tego, czy będzie padać. Jeżeli murawa będzie mokra, to będzie lepiej – dodaje obrońca Legii.
Trener Besnik Hasi również nie jest zachwycony brakiem naturalnej trawy na stadionie w Żylinie. – Jest to dla nas pewien problem. Trencin ma większe doświadczenie w grze na sztucznej trawie, zawsze szybko strzela na niej wiele goli – zauważa Albańczyk.
Do Legii we wtorek dołączył Steeven Langil. Nie jest jednak jeszcze gotowy do gry. – Nie ma go z nami na Słowacji, zdecydowaliśmy, żeby został w Warszawie i przygotowywał się do następnego meczu ligowego – mówi Hasi.
Pierwsze spotkanie pomiędzy AS Trencin a Legią rozpocznie się w środę o godzinie 20:30.
„Bardzo kocham Real i bardzo kocham Alvaro”. Szczere wyznanie Jose Mourinho przed starciem Benfiki z Realem Madryt
Jednym z najciekawszych starć ostatniej kolejki fazy ligowej Ligi Mistrzów będzie pojedynek Benfiki z Realem Madryt na Estadio da Luz. Największy smaczek tej konfrontacji stanowi niewątpliwie postać Jose Mourinho, byłego trenera Królewskich. Portugalczyk na przedmeczowej konferencji prasowej opowiedział o swoich odczuciach związanych ze spotkaniem z byłym klubem.