We wtorek w siedzibie Śląska WrocławDariusz Sztylka, który od trenera Oresta Lenczyka otrzymał jeden dzień wolnego więcej niż pozostali piłkarze Śląska. Były kapitan wicemistrzów Polski przyjechał na Oporowską z postanowieniem, że jest gotów przedłużyć wygasającą za dwa tygodnie umowę z WKS-em – czytamy na oficjalnej stronie internetowej Śląska.
– Przemyślałem całą sprawę podczas wakacji, konsultowałem się też z rodziną. Rozmawiałem o tym również z trenerem Orestem Lenczykiem, który stwierdził, że nadal widzi mnie w zespole. Po tym wszystkim uznałem, że jestem w stanie dać coś jeszcze Śląskowi. Chcę podjąć rękawicę i nadal grać dla tej drużyny – mówi Sztylka, przecinając tym samym spekulacje na temat zakończenia przez niego kariery piłkarskiej.
W najbliższych dniach ustalane będą szczegóły nowego, rocznego kontraktu Dariusza Sztylki.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.