W drugim meczu mistrzostw Europy ponownie górą byli faworyci. Szwajcaria skromnie pokonała Albanię (1:0), która przez prawie godzinę musiała radzić sobie w liczebnym osłabieniu. Rozstrzygnięcie w tym spotkaniu zapadło bardzo szybko, bo już w 5. minucie, a bramkę na wagę trzech punktów dla Helwetów zdobył Fabian Schaer.
Szwajcarzy odnieśli bardzo ważne zwycięstwo na inaugurację
Spotkanie w Lens miało swoje podteksty, głównie narodowościowe. Mocne związki piłkarzy obu krajów, bracia po dwóch stronach barykady – wszystko to zwiastowało spore emocje, nie tylko te sportowe. Już pierwsze minuty pokazały, że lepszym i bardziej dojrzałym zespołem jest Szwajcaria, która od razu przejęła kontrolę nad wydarzeniami na boisku. Albańczycy z kolei jakby nieco przestraszeni, popełniali zbyt dużo błędów, co ostatecznie musiało ich kosztować utratę gola.
Helweci potrzebowali zaledwie pięciu minut, by napocząć rywala, a sztuki tej dokonał Fabian Schaer, który wykorzystał dobrą wrzutkę z narożnika boiska i głową pokonał bramkarza rywali. Nie popisał się w tej sytuacji Etrit Berisha, który chciał wypiąstkować piłkę, ale źle obliczył tor jej lotu i nie zdążył do rywala, który skierował futbolówkę do opuszczonej bramki.
Po strzeleniu gola Szwajcarzy osiedli nieco na laurach i oddali pole przeciwnikom. Albańczycy otrzymali nieco przestrzeni i zaatakowali odważniej, zapędzając się kilka razy groźnie pod bramkę Yanna Sommera. Wydawało się, że wszystko zmierza ku dobremu, aż w końcu przyszła pechowa 37. minuta i drużyna Giovanniego De Biasiego musiał sobie radzić w osłabieniu. Z boiska wyrzucony został bowiem kapitan Albanii Lorik Cana, który w przeciągu zaledwie kilkunastu minut został ukarany dwoma żółtymi kartkami.
W drugiej połowie przewaga Szwajcarów nie podlegała już wątpliwości. Osłabiony rywal nie miał zbyt wielu argumentów, by pokusić się o zdobycie gola wyrównującego. Zdecydowanie więcej okazji mieli za to Helweci, którzy jednak marnowali je na potęgę. Prym w tym wiódł Haris Seferović, który trzykrotnie przegrywał pojedynki sam na sam z Berishą, który swoimi interwencjami uchronił Albanię od wyższej porażki i nieco zmazał plamę po swoim błędzie z pierwszej części spotkania.
W samej końcówce Albańczycy mieli swoje szanse, ale nie udało im się trafić do siatki. Najlepszą okazję zmarnował Shkelzen Gashi, który w 87. minucie znalazł się oko w oko z bramkarzem i mógł się go zapytać, w który róg strzelić. Wybrał jednak najgorzej jak tylko było można i uderzył tak, ze Sommer zdołał obronić. To była piłka meczowa, którą drużyna z Bałkanów zmarnował.
Więcej goli w Lens już nie oglądaliśmy i to Szwajcarzy dopisali na swoje konto trzy punkty.
Bezpardonowy faul w meczu Porto! Legenda brutalnie potraktowana przez rywala [WIDEO]
FC Porto pokonało Gil Vicente 3:0 w swoim ostatnim ligowym meczu. Jakub Kiwior i Jan Bednarek rozegrali pełne 90 minut, a Oskar Pietuszewski wszedł z ławki rezerwowych w 77. minucie. Kilka minut wcześniej Martin Fernandez wyleciał z boiska za brutalny faul na Thiago Silvie.
On wciąż to ma! N’Golo Kante z pięknym golem! [WIDEO]
Al-Ittihad pokonało Al-Okhdood 2:1 w Saudi Pro League. Drugiego gola dla zwycięzców zdobył N'Golo Kante, który popisał się świetnym strzałem z dystansu.
Jest przełom w sprawie Polaka! Transfer bliski finalizacji
Blisko sfinalizowania transferu jest kilkukrotny reprezentant Polski. Według najnowszych informacji przełamany został impas pomiędzy negocjującymi klubami.
Oficjalnie: Sebastian Szymański odchodzi z Fenerbahce
Sebastian Szymański oficjalnie poinformował o odejściu z Fenerbahce. Reprezentant Polski opublikował pożegnalny wpis w mediach społecznościowych, a według doniesień medialnych jego kolejnym kierunkiem może być francuska Ligue 1.