– Tabela pokazuje, że Lechia ma duże umiejętności. Potrafi wygrywać mecze u siebie i na wyjeździe. To bardzo groźny zespół – powiedział piłkarz Widzewa Łódź, Wojciech Szymanek przed spotkaniem z zespołem Tomasza Kafarskiego.
Widzew, podobnie jak kilka innych drużyn, walczy o grę w europejskich pucharach. – Chcemy wygrać mecz z Lechią ambicją i dołożyć do tego 100 procent naszych umiejętności. Cały czas siedem, osiem drużyn ma szansę na zajęcie w tabeli wysokiego miejsca. Trzeba jeszcze poczekać do końca rozgrywek. Potem będziemy mogli oceniać i rozmawiać – przyznał Szymanek dodając, że nie chce myśleć na temat europejskich pucharów. – Po zakończeniu sezonu zastanowimy się wszyscy razem co dalej. Interesuje nas na razie każdy kolejny mecz – stwierdził.
Na pytanie o doświadczenie w europejskich pucharach Szymanek odparł: – Z takich bardziej znanych zespołów grałem z FC Porto, prowadzonym przez słynnego Jose Mourinho. Tam przegraliśmy 0:6 ale u nas udało się wygrać 2:0. Byłem w Kazachstanie, na Malcie, ale to są takie rundy przedwstępne gdzie jest duża szansa na pokonanie przeciwnika. Potem jednak trafia się na mocniejszych i trzeba się zastanowić co dalej – podsumował Szymanek.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.