Najnowsze
Z Arsenalu do Cracovii. Młody pomocnik przy ul. Kałuży
Ekstraklasa
Tuchel przed meczem o 3. miejsce. „Taka jest perspektywa”
Mistrzostwa Świata 2026
De la Fuente o sposobie na zatrzymanie Messiego. „Tego na pewno nie zrobimy”
Mistrzostwa Świata 2026
Hit wewnątrz La Liga? Atletico Madryt chce gwiazdę Barcelony!
La Liga
Piłka nożna
Publicystyka
Zbigniew Mucha
STANY PODGORĄCZKOWE: A jeśli Francja, to kto?
Zbigniew Rokita
Zbigniew Rokita: Forza Arktyka! [FELIETON]
Przemysław Pawlak
RL 2028, czyli co transfer Lewandowskiego oznacza dla reprezentacji Polski
Leszek Orłowski
Dziwny ten swiat… Gdzie sie nie rozumie tabeli i systemu kto z kim gral i kto bedzie gral w nastepnych meczach.
Bo system gry u siebie i na wyjeździe i żeby to się działo na przemian i wcześniej odpowiednio zaplanować ( zgody policji na imprezy masowe , przeloty, bilety ) zmusił organizatorów do stworzenia czegoś takiego . Normalny turniejowy swiss powinien wyglądać tak , że :
– po pierwszej kolejce drużyna zajmująca 1 miejsce gra z drużyną zajmującą 2 miejsce i tak dalej, aż do gry drużyny 35 z 36. Po drugiej kolejce znowu 1 z 2 i tak dalej ( z tym , że pilnuje się by znowu nie doszło do gry tych samych drużyn ). W efekcie każdy miałby szanse na punkty, bo wtedy patrząc na przykładowo na obecną tabelę Slovan grałby z Young Boys Berno . Silny gra z silnym , a słaby ze słabym , a jak wygrasz to dostajesz trochę silniejszego. I jak któryś z nich by zdobył 3 punkty to w następnej kolejce dostałby też kogoś kto ma 3 punkty . Byłyby jasno i przejrzyście , ale o tym z kim będziesz grał i czy nie wyjdzie , że masz grać 2 mecze na wyjeździe klub dowiadywałby się 2 tygodnie przed meczem co stanowiłoby dla logistyki organizacji meczów coś nie do przeskoczenia .