Wszystko wskazuje na to, że chętni na skorzystanie z usług Erlinga Haalanda będą musieli odłożyć nieco w czasie swoje plany. Powód? Specjalny zapis w umowie piłkarza, za którego podczas najbliższego okienka transferowego należałoby zapłacić krocie.
Klauzula Norwega zostania aktywowana dopiero za dwa lata (fot. Reuters)
Przypomnijmy, że utalentowany napastnik przeniósł się podczas zimowego okna do Borussii Dortmund. Niemcy zapłacili wtedy za niego zaledwie 20 milionów euro i jak się okazało, był to strzał w dziesiątkę. W samej tylko Bundeslidze Haaland rozegrał osiem spotkań, w których strzelił dziewięć goli, a kolejne trafienia dorzucił także w Lidze Mistrzów i DFB Pokal.
Niewielkim nakładem BVB pozyskała więc jednego z najlepszych snajperów w Europie, który znajduje się na początku swojej wielkiej piłkarskiej kariery. Nic więc dziwnego, że bardzo szybko w kolejce po Norwega zaczęły ustawiać się inne kluby – dużo większe i znacznie bogatsze od Borussii.
Lokalne media poinformowały niedawno, że w umowie Haalanda zapisana została specjalna klauzula, która umożliwia wykupienie go z Signal Iduna Park za nieco ponad 70 milionów euro. Dla klubów pokroju Realu Madryt czy Manchester United, a właśnie z nimi najczęściej łączono napastnika, wyłożenie takich pieniędzy na stół nie byłoby problemem, ale wszystko wskazuje na to, że będą one musiał obejść się smakiem.
„Bild” podaje, że wspomniana klauzula faktycznie istnieje, jednak zostanie aktywowana dopiero w lecie 2022 roku. W ten sposób Borussia Dortmund chciała się zabezpieczyć, właśnie na okoliczność pojawienia się zakusów gigantów
Co to wszystko de facto oznacza? Mniej więcej tyle, że jeśli ktoś zgłosi się po Erlinga Haalanda, to strona niemiecka będzie mogła podyktować taką cenę, jaką będzie uważała w danej chwili za odpowiednią. Można z kolei w ciemno zakładać, że będzie to kwota znacznie wyższa niż wspomniane 70 milionów.
Żeby lepiej uzmysłowić o piłkarzu jakiego formatu mowa, wystarczy przypomnieć jego statystyki z bieżącego sezonu, w którym grał nie tylko dla BVB, ale również dla Red Bull Salzburg. Na wszystkich frontach wystąpił on łącznie w 33 meczach, zdobywając w nich czterdzieści goli i dokładając do swojego dorobku dziewięć asyst.
Bayern zdecydował ws. Harry’ego Kane’a. Rozmowy już trwają
Włodarze Bayernu Monachium są niezwykle zadowoleni ze współpracy z Harry’m Kane’em. Jego aktualny kontrakt wygasa za półtora roku, ale Bawarczycy już teraz chcą zapewnić sobie usługi Anglika na kolejne lata.
Sensacja w Monachium! Bayern przegrał z Augsburgiem [WIDEO]
Bawarczycy doznali pierwszej porażki w sezonie 25-26. Pierwszymi pogromcami ekipy Kompany'ego okazał się derbowy rywal – FC Augsburg, który w ostatnim kwadransie zdobył dwie bramki na wagę trzech punktów.