Leo Messi może odejść z FC Barcelony wraz z końcem… maja. Jak donoszą hiszpańskie media, piłkarz ma taką możliwość, która wprost wynika z zapisów w jego umowie, ale nie zamierza z niej korzystać.
Ma furtkę, ale z niej nie skorzysta (fot. Reuters)
Kwestia kontraktu Argentyńczyka z Barceloną już od dłuższego czasu rozgrzewa głowy kibiców klubu. Będąc precyzyjnym, chodzi o pewien szczególny zapis w dokumencie, który to właśnie miałby otworzyć Messiemu furtkę do przedwczesnej zmiany pracodawcy, gdyby taka była jego wola.
Przypomnijmy, że na mocy obecnie obowiązującego porozumienia, piłkarz jest związany z Barceloną do końca czerwca 2021 roku. Na Camp Nou już od miesięcy planowano zaproponowanie mu warunków nowej umowy, jednak decydujące rozmowy miały odbyć się właśnie wiosną tego roku. Tak się z kolei złożyło, że zbiegło się to w czasie ze światową pandemią koronawirusa, która bardzo mocno uderzyła w futbol.
Do negocjacji ostatecznie jeszcze nie doszło, a „Okdiario” przypomniał, że chociaż teoretycznie nie ma w tej sprawie pośpiechu, ponieważ kontrakt Argentyńczyka obowiązuje jeszcze przez ponad rok, to w praktyce taka zwłoka niesie ze sobą dość poważne niebezpieczeństwo.
Chodzi o wspomnianą klauzulę, która daje zawodnikowi możliwość legalnego opuszczenia klubu po dniu 31 maja 2020 roku. W przypadku, gdyby Messi otrzymał zawrotną ofertę finansową – załóżmy, że z Manchesteru City – której nie mógłby się oprzeć, to uruchomienie furtki z kontraktu pozwalałoby mu na transfer już za kilka tygodni. Co więcej, Barcelona nie zarobiłaby na takiej transakcji ani jednego euro.
Sympatycy Dumy Katalonii mogę jednak spać spokojnie, ponieważ jak donosi to samo źródło, Leo Messi nie ma najmniejszego zamiaru zmieniać barw klubowych, nawet gdyby na stole pojawiła się propozycja z gatunku tych nie do odrzucenia. Zawodnik jest skłonny do podjęcia rozmów z Barceloną na temat nowej umowy i coraz więcej wskazuje na to, że będzie w niej grał do końca swojej kariery.
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.