Znów gra Liga Mistrzów, a od fazy ćwierćfinałów to creme de la creme futbolu, gdyż wszystkie średnie, niewarte analizowania zespoły na ogół odpadają wcześniej. W tym sezonie jako ostatnie z tej grupy zostały zatrzymane tam, gdzie ich miejsce, czyli w przedsionku wielkiej piłki, Basel, Szachtar, Porto i Besiktas. Ósemka, która zakwalifikowała się do decydującej rozgrywki, to drużyny wyznaczające taktyczne i strategiczne trendy, trenerzy na całym świecie analizują ich grę, by czegoś się nauczyć i kiedyś samemu znaleźć się tam, gdzie dziś są one.
LESZEK ORŁOWSKI
Z tego powodu przyjrzenie się sposobom gry członków elity klubowego futbolu w Europie to wręcz obowiązek takiej gazety jak nasza, który z przyjemnością rokrocznie wypełniamy.
Przypomnijmy zestaw par, które będą rywalizować w pierwszych meczach we wtorek: Sevilla – Bayern i Juventus – Real oraz w środę: Barcelona – Roma i Liverpool – Manchester City. Zatem: zaczynamy!
(…)
JUVENTUS – NUDA I WYŁADOWANIA
Massimiliano Allegri ma olbrzymie problemy kadrowe przed pierwszym meczem z Realem. Za kartki nie wystąpią Miralem Pjanić i Medhi Benatia, na mecze reprezentacji Włoch nie pojechał kontuzjowany Giorgio Chiellini, a występy w swych narodowych zespołach przypłacili urazami Sami Khedira i Alex Sandro. Wszyscy oni to fundamentalni zawodnicy w strategii Juve.
Gdyby w komplecie nie mogli wystąpić, przewidujemy następujący skład na pierwszy mecz: Buffon – De Sciglio, Rugani, Barzagli, Asamoah – Matuidi, Sturaro – Bernardeschi, Dybala, Mandżukić – Higuain. W ramce prezentujemy ustawienie optymalne i je poniżej analizujemy. Decydujemy się na system 1-4-2-3-1, choć ostatnio na mecz z Tottenhamem Allegri wybrał 1-4-3-3, a na starcie z Lazio – 1-3-5-2. Trener ma szeroką paletę koncepcji taktycznych i to na pewno niepokoi Zinedine’a Zidane’a.
W każdym ustawieniu Stara Dama prezentuje piłkę wyrachowaną. Usypia rywala, wciąga go na własną połowę, rezygnując z pressingu, przynudza w ataku, wolno rozgrywając piłkę, sprawia wrażenie, jakby nigdzie jej się nie spieszyło. Ale nagle wychodzi z piorunującym ciosem. Każdy z jej ofensywnych graczy (a zwłaszcza Paulo Dybala) potrafi zamienić się kilka razy w meczu w maga, a wtedy rywale są bezradni. Jest to typowy włoski futbol…
W drugiej linii Khedira broni, Pjanić rozgrywa akcje na własnej połowie, Dybala atakuje. Świetnym, wytrawnym, chyba stworzonym na takie właśnie mecze jak z Realem zawodnikiem jest Blaise Matuidi, który w Turynie wystąpi na pewno. Allegri do końca będzie trzymał wszystkich w niepewności co do obsady skrzydeł, a to bardzo istotna dla rywala kwestia, gdyż każdy z trzech kandydatów jest inny. Mario Mandżukić to siła, wzrost, skoczność i dublowanie pozycji środkowego napastnika. Federico Bernardeschi wpada z prawej strony w pole karne rywala z piłką przy nodze i tam zaczyna się rozglądać, co dalej. Douglas Costa szaleje po całym boisku, w każdej akcji jest gdzie indziej, świetnie atakuje indywidualnie także środkiem. Zakładając, że Real przygotuje się na Dybalę i Higuaina, to skrzydłowi będą największym atutem Juve, jego w pewnym sensie tajną bronią.
Wygląda na to, że pierwszy mecz z Realem Juventus, zwłaszcza wobec osłabień, będzie chciał przetrwać bez straty gola, by potem na Santiago Bernabeu zrobić to, czego dokonał na Wembley z Tottenhamem.
(…)
CAŁY TEKST MOŻNA ZNALEŹĆ W NOWYM (14/2018) NUMERZE TYGODNIKA „PIŁKA NOŻNA”
„Bardzo kocham Real i bardzo kocham Alvaro”. Szczere wyznanie Jose Mourinho przed starciem Benfiki z Realem Madryt
Jednym z najciekawszych starć ostatniej kolejki fazy ligowej Ligi Mistrzów będzie pojedynek Benfiki z Realem Madryt na Estadio da Luz. Największy smaczek tej konfrontacji stanowi niewątpliwie postać Jose Mourinho, byłego trenera Królewskich. Portugalczyk na przedmeczowej konferencji prasowej opowiedział o swoich odczuciach związanych ze spotkaniem z byłym klubem.