Inne wykorzystanie bocznych obrońców, szukanie kolejnych sposobów na wejście w final third, czy też odświeżenie idei sprzed lat. Co czeka taktyczną stronę piłki nożnej w najbliższych sezonach?
RAFAŁ KOBYLARCZYK
W historii piłki nożnej są kluczowe momenty, w których taktyczna strona notuje ogromny skok i era Barcelony, prowadzonej przez Guardiolę, bez wątpienia był jednym z nich. Gra pozycyjna została wtedy pokazana jako siła dominująca – mówi Lee Scott, główny analityk „Total Football Analysis”, a także autor książki „Mastering the Premier League: The Tactical Concepts behind Pep Guardiola’s Manchester City”, która jest rozbudowaną analizą stylu gry drużyny, prowadzonej przez trenera z Katalonii. Przez lata mogliśmy obserwować, jak inne zespoły próbują naśladować styl Barcelony, a Scott nie wyklucza, że dla młodszych trenerów obecny szkoleniowiec The Citizens może być kimś takim, jak Johan Cruyff dla tych starszych. Jego zdaniem jednym z ciekawszych sposób na grę, zainspirowanych filozofią Guardioli, jest Red Bull Lipsk Juliana Nagelsmanna, który w ciekawy sposób stara się łączyć grę pozycyjną ze stylem bardziej wertykalnym. Poszukiwanie jakiegokolwiek ideału są jednak bezcelowe.
Odwróceni boczni obrońcy – Piłka nożna jest zbyt chaotyczna. Ważne, aby móc dostosować swój system taktyczny do dostępnych graczy, a także być elastycznym – tłumaczy i dodaje, że wiele zależy od pozycji trenera w klubie i tego, jak wyszukiwani są gracze. Jeżeli będą dobierani pod kątem nie tylko własnych możliwości, ale także tego, by dobrze pasowali do założeń preferowanej przez szkoleniowca taktyki, szansa sukcesu w procesie budowy drużyny jest większa. Zdaniem Scotta, jeżeli Nagelsmann zostanie w Lipsku przez 4-5 sezonów, to zobaczymy na co w pełni stać piłkarzy oraz ich trenera. Chociaż Guardiola odszedł z Barcelony 8 lat temu, to pewien trend trwa i wciąż znajdujemy się w erze ataku pozycyjnego. Ciągle poszukiwane są nowości, do których trudno już zaliczyć ideę odwróconych bocznych obrońców (z ang. inverted fullbacks), w której chodzi o to, że ci zajmują bardziej centralne pozycje niż w klasycznych rozwiązaniach. Próbował tego już Guardiola w Monachium (m. in. przez wykorzystanie Davida Alaby i Philippa Lahma). Scott zwraca jednak uwagę na to, jak ideę rozwinął w ostatnim czasie Juergen Klopp.
– Ciekawy jest sposób, w jaki Liverpool zapewnia sobie odpowiednią szerokość gry po prawej stronie, kiedy Mohamed Salah i Trent Alexander-Arnold przenoszą się do środka. Widzimy wtedy, jak Jordan Henderson rusza na zewnątrz, by zagrać na prawym skrzydle – opisuje analityk i przypomina, że np. w Bayernie za odpowiednią szerokość odpowiadali boczni napastnicy, grający bliżej linii bocznej. Nie oznacza to jednocześnie, że w przypadku rozwoju bocznych obrońców doszliśmy do ściany. – Myślę, że dalej będziemy śledzić rozwój tej pozycji. Alexander-Arnold zredefiniował sposób gry na niej, jego umiejętność gry do przodu z jednoczesnym zmysłem do gry pozycyjnej są niesamowite. Podejrzewam, że zmiany czekają nas także w przypadku środkowych obrońców. Prawdopodobnie będą mieć większe przyzwolenie na dłuższe posiadanie i przesuwanie piłki do przodu – ocenia.
Scott ma pewne przemyślenia na temat tego, jak piłka nożna może wyglądać w najbliższym czasie. – Najpewniej zobaczymy grę dużo bardziej wyrafinowaną, skupiającą się na graniu dynamicznych przejść – ocenia, przewidując też, że trenerzy będą szukać przede wszystkim efektywności. Drugim możliwym trendem, dzięki dostępowi do wielu danych, będzie pojawienie się skromniejszych taktycznych pomysłów, szczególnie tych, którym celem jest wejście w final third, a później do pola karnego. – Bardzo możliwe, że nastąpi powrót taktycznych idei z przeszłości, ale jeżeli tak będzie, to na pewno wykorzystane do tego zostaną dane, pozwalające spojrzeć na te rozwiązania w nowym świetle – sądzi analityk. A wykorzystanie danych w piłce już teraz daje możliwości, których kiedyś można było szukać jedynie poprzez klasyczną obserwację. Big data coraz częściej jest dla trenerów ważnym źródłem informacji taktycznych. – Możemy używać oprogramowania, by pokazać, jak każda ze stron zajmowała i kontrolowała określoną przestrzeń, a trenerzy, analizując dane, mogą szukać pomysłów na wejście w kluczowe strefy boiska, które nie zostały wykorzystane wcześniej. Takie informacje można potem wykorzystać do planowania sesji treningowych, a także szukania kolejnych zawodników do klubu – tłumaczy.
Co może zmienić COVID-19? Lockdown, chociaż na razie przynosi piłce głównie finansowe straty, będzie zapewne mieć wpływ na inne sfery. Zdaniem Scotta, chociaż trudno ocenić, w jakiej formie piłkarze wrócą na boiska, piłka nie straci dużo pod względem dynamiki.
– Wydaje mi się, że w większości zawodnicy mogą utrzymywać formę fizyczną w domu, a kluby są w stanie opracować plany treningowe, które powinny im w tym pomóc. Można już nawet w pewnym stopniu mówić o powolnym wracaniu do piłki, ponieważ zawodnicy zaczynają już ponownie trenować. Zakładam, że przed sezonem 2020-21 czeka nas okres przygotowawczy, który powinien pomóc wejść zawodnikom na odpowiedni poziom.
Sytuacja z COVID-19 może jednocześnie zadziałać w drugą stronę i przynieść pewne pozytywne efekty. Jonathan Wilson na łamach „Guardiana” w marcu przypominał, że Węgier Marton Bukovi wykorzystał czas II wojny światowej – oczywiście w rozumieniu piłkarskim – w najlepszy sposób, jaki tylko mógł, wymyślając fałszywą dziewiątkę, z którego to pomysłu skorzystała Złota Jedenastka. Pytanie jedynie, czy przy obecnym rozwoju myśli taktycznej, tak duża zmiana jest możliwa.
ARTYKUŁ UKAZAŁ SIĘ W TYGODNIKU PIŁKA NOŻNA (19/2020)
Bezpardonowy faul w meczu Porto! Legenda brutalnie potraktowana przez rywala [WIDEO]
FC Porto pokonało Gil Vicente 3:0 w swoim ostatnim ligowym meczu. Jakub Kiwior i Jan Bednarek rozegrali pełne 90 minut, a Oskar Pietuszewski wszedł z ławki rezerwowych w 77. minucie. Kilka minut wcześniej Martin Fernandez wyleciał z boiska za brutalny faul na Thiago Silvie.
On wciąż to ma! N’Golo Kante z pięknym golem! [WIDEO]
Al-Ittihad pokonało Al-Okhdood 2:1 w Saudi Pro League. Drugiego gola dla zwycięzców zdobył N'Golo Kante, który popisał się świetnym strzałem z dystansu.
Jest przełom w sprawie Polaka! Transfer bliski finalizacji
Blisko sfinalizowania transferu jest kilkukrotny reprezentant Polski. Według najnowszych informacji przełamany został impas pomiędzy negocjującymi klubami.
Oficjalnie: Sebastian Szymański odchodzi z Fenerbahce
Sebastian Szymański oficjalnie poinformował o odejściu z Fenerbahce. Reprezentant Polski opublikował pożegnalny wpis w mediach społecznościowych, a według doniesień medialnych jego kolejnym kierunkiem może być francuska Ligue 1.