Niedawno w brazylijskich mediach znów pojawiła się informacja jakoby Adriano miał wrócić do gry. Żadna tam pierwsza czy druga liga, ot ktokolwiek kto płaci pieniądze. Wielki talent sprzed lat jest dziś degeneratem zapomnianym poza rodzinnym Rio, a mógł zrobić karierę niczym Zlatan Ibrahimović. Miał pecha, bo pić zaczął wcześniej niż Garrincha czy Socrates.
Brazylia z pijaństwem się nie kojarzy, serwują tam, jak to w ciepłych krajach, lżejsze alkohole, a masowo pite piwo to sikacz. Ale alkoholizm nie wybiera, fatalne żniwo zbiera tak samo tam jak w Polsce, Rosji czy Anglii.
Pokolenie Socratesa
Niedawno na brazylijskim rynku ukazała się książka „Socrates” autorstwa Toma Cardoso. Dziennikarz z Sao Paulo opisuje, jak to legenda futbolu z lat 80. przeputała kawał życia z piwkiem i papieroskiem w dłoni. Socrates nie był zwykłym sobie piłkarzem, tylko prawdziwym geniuszem, wizjonerem, a tacy w kieracie nie chodzą. Po pierwsze, miał smykałkę do nauki, uwielbiał czytać, swojego zdania bronić potrafił. A w piłkę grał, bo lubił i łatwo mu przychodziło ogrywanie rywali. Na początku lat 70. poszedł na studia, na medycynę w Ribeirao Preto, mieście wielkości Krakowa w interiorze Sao Paulo, więc granie w piłkę na pewno nie było jego głównym zajęciem.
(…)
– Socrates tak bardzo chciał jechać, że wypruwał sobie żyły na specjalnych sesjach z trenerem przygotowania fizycznego. Wymiotował z wysiłku, ale na mundial pojechał w życiowej formie – pisze Tom Cardoso. W Corinthians Socrates zakolegował się z młodziutkim bombardierem z poszarpanym życiorysem, Walterem Casagrande. W 1984 roku Socrates, jako megagwiazda futbolu, pojechał do Fiorentiny (o mały włos to on, a nie Maradona byłby dziesiątką w Neapolu), a Casagrande przejął po nim schedę wśród tych, co kielicha i różańca nie odmawiają. Kariera Socratesa we Włoszech długo nie trwała, bo naznaczyły ją konflikty z prezydentem klubu (Brazylijczyk jawnie deklarował sympatię do włoskich komunistów, szef klubu był politykiem chadecji), kapitanem i liderem szatni Danielem Passarellą i kolejnymi trenerami. Socrates od czasu mundialu w Hiszpanii już nigdy nie harował tak ciężko i nie odpuścił sobie okazji, by nie zapalić i strzelić paru szklanek piwa czy wina. Pod koniec życia, w długim wywiadzie przeprowadzonym przez telewizję Globo przyznał, że jest nałogowym pijakiem i palaczem. Kilkanaście miesięcy potem Casagrande opublikował autobiografię, w której przyznał się do wieloletniego uzależnienia od alkoholu, leków i narkotyków.
W czasach kiedy obaj rywalizowali o grę w reprezentacji Brazylii, zdarzył się pewien epizod, który złamał dwie wspaniale zapowiadające się kariery. Na początku 1986 roku Brazylia miała długie wyczerpujące zgrupowanie przez mundialem. Tele Santana znany z umiłowania do porządku i dyscypliny, krótko trzymał zawodników. Pewnej nocy grupa wymknęła się w miasto. Większość uciekinierów tańczyła, podrywała dziewczyny, strzeliła kilka drinków i wróciła do pokoi. Wróciła, bo dała radę przeskoczyć ogrodzenie. Renato Portaluppi (znany też jako Renato Gaucho) i jeden z najlepszych brazylijskich graczy tamtego czasu, niezwykle wszechstronny Leandro, rady nie dali i za oddalenie z obozowiska reprezentacji zostali z niej wydaleni.
(…)
Bartłomiej RABIJ
CAŁY TEKST MOŻNA ZNALEŹĆ W NOWYM NUMERZE TYGODNIKA „PIŁKA NOŻNA”
Bezpardonowy faul w meczu Porto! Legenda brutalnie potraktowana przez rywala [WIDEO]
FC Porto pokonało Gil Vicente 3:0 w swoim ostatnim ligowym meczu. Jakub Kiwior i Jan Bednarek rozegrali pełne 90 minut, a Oskar Pietuszewski wszedł z ławki rezerwowych w 77. minucie. Kilka minut wcześniej Martin Fernandez wyleciał z boiska za brutalny faul na Thiago Silvie.
On wciąż to ma! N’Golo Kante z pięknym golem! [WIDEO]
Al-Ittihad pokonało Al-Okhdood 2:1 w Saudi Pro League. Drugiego gola dla zwycięzców zdobył N'Golo Kante, który popisał się świetnym strzałem z dystansu.
Jest przełom w sprawie Polaka! Transfer bliski finalizacji
Blisko sfinalizowania transferu jest kilkukrotny reprezentant Polski. Według najnowszych informacji przełamany został impas pomiędzy negocjującymi klubami.
Oficjalnie: Sebastian Szymański odchodzi z Fenerbahce
Sebastian Szymański oficjalnie poinformował o odejściu z Fenerbahce. Reprezentant Polski opublikował pożegnalny wpis w mediach społecznościowych, a według doniesień medialnych jego kolejnym kierunkiem może być francuska Ligue 1.