Mówi się – zaznaczają to i dziennikarze, i sami zawodnicy – że mistrzowski Śląsk jest nie tyle dziełem Oresta Lenczyka, co Ryszarda Tarasiewicza. Czy popularny Taraś ma szanse na ponowny angaż we Wrocławiu?
Tarasiewicz odchodził z Wrocławia po serii porażek i utarczek z działaczami. Sam zainteresowany dementuje jednak plotki o nieporozumieniach z zarządem Śląska.
– Między nami nie było żadnych utarczek! Działacze powinni doceniać, że to ja stworzyłem tę drużynę. Ściągnąłem za darmo Kelemena, Spahicia, a za Milę zapłaciliśmy milion złotych, choć był wart dwa miliony, ale euro – przypomina były znakomity piłkarz.
– Niektórym w klubie zabrakło cierpliwości, bo ja już w 2010 roku zapowiadałem, że w sezonie 2011/2012 będziemy grać o mistrzostwo Polski. Do Śląska wrócę zawsze, nawet na piechotę w środku nocy – zaznacza.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.