– Naszym jedynym celem jest awans do ekstraklasy – mówił prezes Pogoni Szczecin Jarosław Mroczek, gdy kilka miesięcy temu przedstawiał nowego trenera Dumy Pomorza, Ryszarda Tarasiewicza. Doświadczony szkoleniowiec zadanie wykonał, ale nie pozwoliło mu to na utrzymanie posady trenera beniaminka T – Mobile Ekstraklasy.
Od kilku dni w Grodzie Gryfa głośno mówiło się o nowym kontrakcie dla Ryszarda Tarasiewicza. Dla doświadczonego szkoleniowca, który po pięciu latach przerwy wprowadził Pogoń do najwyższej klasy rozgrywkowej, nowa umowa miała być swoistą nagrodą.
– Na tę chwilę nie rozmawiamy z żadnym innym trenerem. Ryszard Tarasiewicz wykonał zadanie i jest głównym kandydatem do objęcia posady szkoleniowca Pogoni Szczecin również w przyszłym sezonie – mówił kilka dni temu w rozmowie z Polskim Radiem Szczecin wiceprezes Pogoni, Grzegorz Smolny.
O zaawansowanych rozmowach, w sprawie przedłużenia obecnego kontraktu, otwarcie mówił także Ryszard Tarasiewicz. Doświadczony szkoleniowiec przyznał, że jest już po słowie z działaczami klubu, ustalił indywidualne warunki kontraktu i czeka jedynie na złożenie podpisu.
Dziś sytuacja w klubie beniaminka T – Mobile Ekstraklasy zmieniła się jednak o 180 stopni. Zarząd klubu nieoczekiwanie poinformował, że pomimo dobrej woli obydwu stron, nie udało się dojść do porozumienia.
– Nazwisko trenera Tarasiewicza zawsze będzie nam się kojarzyło z tegorocznym sukcesem – podkreśla prezes Pogoni Szczecin Jarosław Mroczek, który już rozpoczął poszukiwania nowego szkoleniowca. W kuluarach wymienia się nazwisko m.in. Macieja Skorży, Jacka Zielińskiego, Czesława Michniewicza i Pawła Janasa. Oficjalnie nazwisko nowego trenera powinniśmy poznać do końca przyszłego tygodnia.
– Klub zapewnia, że będzie starał się by był to najlepszy wybór w istniejących warunkach dla rozwoju drużyny Pogoni Szczecin – czytamy w oficjalnym komunikacie.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.