Obrońca Zagłębia Lubin, Błażej Telichowski nie ukrywa sporych aspiracji swojego zespołu na nowym sezonem. Przed zbliżającym się spotkaniem ligowym z Lechem Poznań piłkarz „Miedziowych” tryska pewnością siebie i przestrzega rywali przez lekceważeniem Zagłębia. – Na pewno wynik ostatniego meczu Lecha jest bardzo okazały. Myślę, że tak imponujący początek zrobił wrażenie na wszystkich. My nie mieliśmy jeszcze okazji zaprezentować swoich umiejętności w tym sezonie, bo nasze spotkanie się nie odbyło. Jesteśmy więc nie tylko niewiadomą dla Lecha, ale i dla samych siebie – wyznał Telichowski.
– Przed sezonem do Zagłębia doszło kilku doświadczonych piłkarzy, w tym ja. Głośno o naszych celach nie mówimy, choć na pewno je sobie w drużynie postawiliśmy – dodał. – Fajnie byłoby, gdyby sprawdziły się prognozy stawiające nas w roli czarnego konia – zakończył defensor Zagłębia.
Mecz Zagłębia z Lechem zostanie rozegrany już w najbliższy piątek. Początek zawodów o godzinie 20.30.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.