Reprezentacja Polski szykuje się do dwóch meczów – z Macedonią Północną i Izraelem – w kwalifikacjach Euro 2020. Młodzieżówka rozpoczęła przygotowania do finałów mistrzostw Europy do lat 21. Obaj trenerzy, Jerzy Brzęczek i Czesław Michniewicz, mają sporo problemów i mało czasu na ich rozwiązanie.
PRZEMYSŁAW PAWLAK
Selekcjoner reprezentacji Polski Jerzy Brzęczek po spotkaniach z Austrią w Wiedniu i Łotwą w Warszawie był nieco rozczarowany. Nie grą biało-czerwonych, choć po meczu z Łotyszami wspomniał, że nie wszystko wyglądało jak sztab by sobie tego życzył, a mało merytoryczną krytyką, która spadła na niego i zespół. Między innymi dlatego długo oficjalnie nie zabierał głosu.
Sztab szkoleniowy wyszedł z założenia, że od gadania ważniejsza jest praca, a tym razem czasu na przygotowanie zespołu do meczów o punkty jest więcej. Brzęczek i jego współpracownicy zebrali się w zeszłą środę i wspólnie z wysokości trybun obejrzeli mecz Polska – Senegal w ramach finałów mistrzostw świata do lat 20. Natomiast większość zawodników stawiła się na zgrupowaniu w czwartek. Nie wszyscy, bowiem właśnie 30 maja sezon z Dynamem Kijów kończył Tomasz Kędziora, nieco później dotarł również Robert Lewandowski, który rozgrywał mecz charytatywny w klubowych barwach, a ostatni w warszawskim hotelu DoubleTree by Hilton miał zameldować się Przemysław Frankowski. Zawodnik Chicago Fire do grupy dołączył dopiero w poniedziałek, zresztą na poprzednie zgrupowanie również dotarł jako ostatni. Po przeprowadzce pomocnika do Stanów Zjednoczonych selekcjoner nie ukrywał, iż nie jest zwolennikiem takiego wyboru Frankowskiego i jak widać nie bez podstaw, bo może nie w dużym, ale na pewno w jakimś stopniu fakt występów za oceanem komplikuje pracę Brzęczkowi. Z drugiej jednak strony w meczach z Austrią i Łotwą wchodząc z ławki, Frankowski nie zawiódł. W każdym razie w nocy z soboty na niedzielę pomocnik rozgrywał mecz w MLS w Atlancie. Aby przyspieszyć przylot Frankowskiego do Warszawy powstał plan, według którego prosto z Atlanty, przez Paryż, miał lecieć do Warszawy. Tyle że we Francji musiałby spędzić kilka godzin na lotnisku, oczekując na połączenie do Polski, a po meczowym wysiłku nie byłby to najrozsądniejszy pomysł. Ostatecznie zdecydowano, iż Frankowski wspólnie z drużyną Fire wróci do Chicago – takie rozwiązanie bardziej odpowiadało również zawodnikowi – i z Wietrznego Miasta bezpośrednio ruszy do Warszawy. Klasą biznes, żeby czas spędzony w podróży spożytkować na wypoczynek.
Nowy problem
Po raz pierwszy odkąd Brzęczek został selekcjonerem może dłużej popracować z zawodnikami przed pierwszym meczem. Gdyby kadra spotkała się dopiero w poniedziałek, przygotowania do starcia z Macedonią Północną byłyby dłuższe zaledwie o dzień, czyli zanadto nie różniłyby się od tych przed spotkaniem z Austrią, a przecież wtedy selekcjoner podkreślał, iż czasu na pracę z zespołem ma bardzo mało. Ten czas jest jak zwykle ważny, bo na czerwcowym zgrupowaniu sztab mierzy się z nowym dla siebie problemem – przywróceniem zawodników do rytmu, co akurat nie dotyczy Frankowskiego, więc pod tym kątem patrząc, transfer do Stanów Zjednoczonych akurat pomógł. Niemniej większość piłkarzy zakończyła sezon w klubach wcześniej. Zawodnicy powołani z Ekstraklasy z ligowymi zmaganiami pożegnali się 19 maja (11 dni przed zgrupowaniem), ale Kamil Grosicki ostatni mecz w Championship rozegrał 5 maja – aż 25 dni przed zbiórką reprezentacji! Przypadek zawodnika Hull City jest najbardziej ekstremalny. Ze względu na długi okres dzielący ostatni mecz Grosika od zgrupowania kadry, skrzydłowy po krótkim wypoczynku pracował indywidualnie pod okiem Leszka Dyi – trener przygotowania fizycznego reprezentacji Polski w tym celu na kilka dni przeniósł się do Szczecina. Natomiast pozostali zawodnicy otrzymali indywidualne plany treningowe.
(…)
CAŁY TEKST MOŻNA ZNALEŹĆ W NOWYM (23/2019) NUMERZE TYGODNIKA „PIŁKA NOŻNA”
Jakub Błasczykowski po Gali Tygodnika „Piłka Nożna”. „Myślałem, że wygra Oskar Pietuszewski”
Jednym ze znakomitych gości Gali 2026 był Jakub Błaszczykowski, który do hotelu Hilton przybył wraz z małżonką Agatą. Piłkarz Roku 2010 i 2012 chętnie skomentował tegoroczne nagrody.
Co z Pietuszewskim w reprezentacji? Jan Urban zabiera głos!
Oskar Pietuszewski jest ostatnio na ustach wielu kibiców, chcących zobaczyć go w pierwszej reprezentacji. O młodym talencie FC Porto wypowiedział się selekcjoner Jan Urban.
Gala Tygodnika „Piłka Nożna”. Piłkarz Roku 2025 – Robert Lewandowski
Czy Robert Lewandowski jest najlepszym piłkarzem w historii Polski, pozostaje kwestią otwartą. W futbolu nie ma obiektywnej miary pozwalającej szacować klasę poszczególnych sportowców, każdy ma prawo do subiektywnego spojrzenia i własnego wyboru. Być może ktoś, kiedyś, przez krótki czas grał lepiej niż Lewy. Natomiast nie ma żadnych wątpliwości co do trzech kwestii:
Gala Tygodnika „Piłka Nożna”. Piłkarka Roku 2025 – Ewa Pajor
Po raz szósty w karierze i czwarty z rzędu Ewa Pajor została wybrana Piłkarką Roku w plebiscycie tygodnika „Piłka Nożna”. Po takich 12 miesiącach w jej wykonaniu po prostu nie mogło być inaczej.